,
Obserwuj
Świat

Czy słowa Trumpa należy poważnie traktować? "Putin też tego słucha"

2 min. czytania
18.03.2026 09:47

- Stany Zjednoczone są formalnie w NATO, ale po ostatnich zawirowaniach nie wiemy, jak solidny jest Sojusz. Ta niepewność jest gigantycznym problemem, ponieważ Sojusz jest silny swoją wiarygodnością, a nie siłą swoich czołgów - ocenił w TOK FM Piotr Buras.

Donald Trump
Donald Trump
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News
  • Dlaczego słowa Donalda Trumpa mogą zwiększać ryzyko konfliktów?
  • Co oznacza brak zaangażowania sojuszników w Cieśninie Ormuz?
  • Dlaczego NATO nie obejmuje operacji w Cieśninie Ormuz?

- Jeżeli potencjalny agresor nie ma pełnego przekonania, że wszyscy będą stali "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", a zwłaszcza że ten największy sojusznik będzie bez żadnych wątpliwości bronił tych mniejszych, to ryzyko niebezpiecznych zdarzeń rośnie - mówił w "Poranku TOK FM" Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.

Prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Głogowski zastanawiał się, czy jest sens analizować każdą wypowiedź Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych po apelach o pomoc w Cieśninie Ormuz, ostatnio stwierdził, że jednak USA same sobie poradzą, bo są "najfantastyczniejszym krajem na świecie", a skoro tak, to nie potrzebuje też Sojuszu i może z niego wyjść.

- To niezrozumienie - celowe bądź nie - natury tego Sojuszu - skomentował w TOK FM dyrektor warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych. Amerykański prezydent mówił otwarcie, że jest rozczarowany postawą sojuszników, bo ci nie chcą wspomóc Stanów Zjednoczonych w zabezpieczaniu Cieśniny Ormuz. Trump nie konsultował z nimi wcześniej rozpoczęcia szeroko zakrojonej wojny przeciwko Iranowi.

Redakcja poleca

- Ewentualna operacja w Iranie z udziałem sojuszników byłaby poza obszarem obowiązywania Traktatu Północnoatlantyckiego - wyjaśnił Piotr Buras w rozmowie z Maciejem Głogowskim. Wysłaniu swoich wojsk do regionu - na tym etapie konfliktu - stanowczo sprzeciwiły się między innymi Francja i Wielka Brytania.

- Różne współprace z Ameryką testowaliśmy w ostatnich kilkudziesięciu latach - skomentował redaktor Głogowski. Dyrektor warszawskiego biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych przypomniał, że NATO pilnuje obszaru atlantyckiego, a nie Cieśniny Ormuz.

Słowa Trumpa mają znaczenie

- Nie wiem, czy należy wszystkie wypowiedzi Donalda Trumpa traktować poważnie, bo one są częściowo kompletnie niepoważne. Ale to jest poważny problem: Putin też tego słucha i się zastanawia - podkreślił Piotr Buras. A redaktor Głogowski dodał, że ważna jest nie tylko liczba czołgów stacjonujących, ale i słowa Trumpa mają "niesamowite znaczenie".

- Jeszcze większe znaczenie mają groźby, np. pod adresem Grenlandii albo - jak ostatnio - pod adresem NATO, związane z rzekomym brakiem solidarności w sprawie wojny, której Europa nie chciała - ocenił gość TOK FM. Jak stwierdził Buras, to sygnał, który może skłonić Władimira Putina do sprawdzenia, czy Stany Zjednoczone przyjdą z pomocą dla swoich sojuszników.

Źródło: TOK FM