Krzyczał: Pedały, j***ć was, potem wyjął nóż. Sąd skazał mężczyznę, który groził chłopakom trzymającym się za ręce

Sąd w Poznaniu wydał wyrok i skazał mężczyznę, który groził parze chłopaków trzymających się za ręcę na ulicy. - Nie dam się zamknąć w pokoju i schować pod łóżkiem. My też chodzimy po ulicach i nie będę w domu czekać, aż homofobia zniknie - mówi po wyroku jeden z poszkodowanych.
Zobacz wideo

Do całego zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku. Kacper Nowicki, tegoroczny maturzysta, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta w Poznaniu, szedł za rękę ze swoim chłopakiem. Zaczepił ich przechodzący obok mężczyzna. Poleciały wulgaryzmy "Pedały", "k...y", "j...ć was". Napastnik wyciągnął nóż i zaczął nim grozić. Nic się nikomu nie stało, bo błyskawicznie zareagowała ochrona dworca, przy którym się to działo.

Teraz Sąd Rejonowy skazał napastnika na półtora roku ograniczenia wolności, polegającego na obowiązku wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Na razie nie wiadomo, jaka to miałaby być praca - wyrok się jeszcze nie uprawomocnił. W grę wchodzi choćby pomoc przy sprzątaniu miasta czy praca w placówce leczniczej albo Domu Pomocy Społecznej.

"Nie będę czekać w pokoju, aż homofobia zniknie"

Kacper Nowicki przyznaje, że decyzja sądu go cieszy. Jak podkreśla w rozmowie z reporterką TOK FM, atak z grudniowego wieczora ani nie był pierwszym, ani ostatnim. Jednak jak mówi, nie zamierza wstydzić się trzymania bliskiej sobie osoby za rękę. - Nie dam się zamknąć w pokoju i schować pod łóżkiem. My też chodzimy po ulicach i nie będę w domu czekać aż homofobia zniknie. Nie założę czarnego dresu i nie będę udawać, że mnie nie ma - mówi Kacper. Jak dodaje, sytuacja osób ze społeczności LGBTQ jest w Polsce obecnie wyjątkowo trudna. Ale - przynajmniej na razie - nie zamierza wyjeżdżać. Chce tu zostać i walczyć o swoje prawa.

Przestępstwa z nienawiści od kilku lat są w Polsce sporym problemem. W oficjalnych statystykach tego do końca nie widać, bo wiele osób boi się je zgłaszać, zwłaszcza gdy tłem ataku jest np. orientacja seksualna czy tożsamość płciowa. Część spraw jest umarzana. Kilka miesięcy temu Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę, że należy poprawić sytuację osób LGBTQ w Polsce. "Karalne powinno być nawoływanie do nienawiści i znieważeń z powodu rzeczywistej lub domniemanej orientacji seksualnej i tożsamości płciowej" - pisał RPO.  

DOSTĘP PREMIUM