Oświadczenie dyrektora szpitala w Pszczynie. "Tajemnica lekarska nie pozwoli nam na obronę"
Śmierć Izabeli w szpitalu w Pszczynie wywołała ogromne poruszenie. Kobieta trafiła na oddział we wrześniu, w 22. tygodniu ciąży z bezwodziem. Lekarze jednak nie zdecydowali się na terminację ciąży i czekali na obumarcie płodu. 30-latka zmarła z powodu wstrząsu septycznego. W weekend w kilkudziesięciu miastach w Polsce przeszły marsze pod hasłem "Ani jednej więcej".
W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Szpitala Powiatowego w Pszczynie dyrektor placówki Marcin Leśniewski napisał, że w placówce "przestrzegane są wszelkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia". Zastrzegał również, że nienaruszalność tajemnicy lekarskiej nie pozwoli na "publiczną obronę przed fałszywymi oskarżeniami formułowanymi w mowie nienawiści".
Dyrektor szpitala napisał też, że presja, jaka wywierana jest przez "bezkarnie krzywdzące opinie", może - jego zdaniem - mieć wpływ na decyzje personelu medycznego. "W związku z tym, dla dobra Pacjentek i bezpieczeństwa Lekarzy, zawiesiłem kontrakty naszych kolegów" - czytamy w oświadczeniu. Dyrektor deklarował również wsparcie dla personelu placówki i dziękował za "liczne, choć ciche" głosy wsparcia.
"W stosunku do Bliskich naszej zmarłej Pacjentki niezmiennie pozostaję w głębokim współczuciu" - zakończył.