"Rząd jest po prostu rasistowski?". Ekspertka Homo Faber mówi o dzieleniu uchodźców. "Biały jest lepszy niż każdy inny"

Nie widzę różnicy między wojną, która się obecnie toczy w Ukrainie, a tą, która się toczy w Syrii od wielu lat. Widzę takich samych uchodźców - mówi w TOK FM Anna Dąbrowska, prezeska Homo Faber. A jak ocenia działania polskich władz, w obliczu rosyjskiej inwazji i napływu do Polski uchodźców?
Zobacz wideo

W niedzielę łączna liczba uchodźców, którzy przybyli do naszego kraju od początku wojny na Ukrainie, z pewnością będzie wyższa niż 200 tys. - oceniła rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska. I choć szef MSWiA Mariusz Kamiński i Michał Dworczyk, szef KPRM zapewnili, że "zrobimy wszystko, aby każdy, kto tego potrzebuje, znalazł w Polsce schronienie", to wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker zastrzegł, że "osoby przechodzące przez granice są sprawdzane".

Jak oceniła Anna Dąbrowska, prezeska Homo Faber, to wstrząsające.  - Nie widzę różnicy między wojną, która się obecnie toczy w Ukrainie, a tą, która się toczy w Syrii od wielu lat. Widzę takich samych uchodźców - mówiła w TOK FM. I od razu dodała: - Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że nasz rząd jest po prostu rasistowski i ta retoryka rasistowska bardzo głęboko weszła w debatę publiczną, w nasze myślenie o uchodźcach i dzielenie ich według koloru skory.

Jak dodała, zastanawia się też, czy nie jest tak, że "biały uchodźca jest lepszy niż każdy inny uchodźca, który dotrze do Polski. Bez względu na to, jaką ma historię". - A powinno być zupełnie odwrotnie. To historia tej osoby, to miejsce, z którego ucieka, to co się w tym miejscu dzieje jest podstawą do tego, by zobaczyć w tej osobie uchodźcę. Nie kolor skóry - podkreśliła.

"To jest dopiero początek"

Gościni TOK FM działania polskich władz, w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i napływu do Polski uchodźców, ocenia łącznie jednak "nie najgorzej". Choć, zabrakło jej w pierwszych godzinach informacji i koordynacji z urzędem wojewódzkim.  - Na poziomie urzędu miasta, samorządu, świetnie to zadziało w Lublinie, to jest też efekt wielu lat współpracy, natomiast chciałabym, żebyśmy lepiej współpracowali z rządem, żeby rząd widział w nas partnerów - oceniła. 

Tym bardziej, jak mówiła, że "w tym momencie jest wiele organizacji, które po kryzysie na polsko-białoruskiej granicy, mają bardzo dobre doświadczenie w kierowaniu dużymi grupami wolontariackimi, także w kontekście niesienie pomocy humanitarnej". - To, co mnie zastanawia i na co nie mam na razie odpowiedzi, to co dalej. Bo myślę w kontekście nie pierwszych godzin, ale co będzie za tydzień, miesiąc. Jak jesteśmy przygotowani na długotrwały pobyt osób, które uciekły z Ukrainy - zwróciła także uwagę prezeska Homo Faber. 

Dlatego zaapelowała także, o to, "byśmy jako społeczeństwo zachowali siły na ciąg dalszy". - To jest dopiero początek, tego się będzie wydarzało. Tych osób, które będą do nas docierały (będzie więcej). Tak, żebyśmy się nie wypalili w tych pierwszych tygodniach wojny -  podkreśliła.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM