Nie żyje Jerzy Trela. Wybitny aktor miał 80 lat. "Człowiek dotknięty palcem bożym"

Zmarł Jerzy Trela, aktor filmowy i teatralny, a także profesor krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych. Miał 80 lat.

Wiadomość o śmierci aktora przekazał "Gazecie Wyborczej" jego syn Piotr. Poinformował o tym także Narodowy Stary Teatr w Krakowie.

"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że dzisiaj zmarł Jerzy Trela - wspaniały aktor, cudowny człowiek, legenda teatru polskiego - nasz kolega" - napisali przedstawiciele Starego Teatru w mediach społecznościowych. "Każde słowa wydają się w tej chwili niewystarczające. Łączymy się w bólu z Rodziną i Bliskimi" - podkreślili.

Wybitny aktor zagrał ok. 350 ról

Jerzy Trela urodził się 14 marca 1942 roku w Leńczach niedaleko Wadowic. Ukończył liceum plastyczne, później studiował na wydziale aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie.

Zadebiutował jeszcze w trakcie studiów w serialu telewizyjnym "Stawka większa niż życie". Na deskach teatralnych wystąpił po raz pierwszy w 1969 r. Zagrał wtedy główną rolę w "Nosie" Gogola w krakowskim Teatrze Rozmaitości.

Później grał również Gustawa i Konrada w "Dziadach" Mickiewicza (reż. Konrad Swinarski), Raskolnikowa w "Zbrodni i karze" Dostojewskiego (reż. Maciej Prus). Współpraca aktora z Andrzejem Wajdą zaowocowała m.in. postacią Klaudiusza w inscenizacji "Hamleta" Szekspira, Rejenta Milczka w "Zemście" Fredry oraz Poety w "Weselu" Wyspiańskiego.

Na dużym ekranie zagrał m.in. męża Ireny w "Kobiecie samotnej" (Agnieszka Holland, 1981); Hiszpana w "Matce Królów" (Janusz Zaorski, 1982); Pana Bronka w "Trzech kolorach. Białym" (Krzysztof Kieślowski, 1993) i Podkomorzego w "Panu Tadeuszu" (Andrzej Wajda, 1999), kloszarda "Szajbuska" w "Aniele w Krakowie" (Artur "Baron" Więcek, 2002). Zagrał w życiu około 350 ról.

Jerzy Trela był również profesorem PWST w Krakowie. W latach 1984-1990 pełnił funkcję rektora tej uczelni. Współtworzył także krakowski Teatr Stu.

"Człowiek dotknięty palcem bożym"

- Trela to zjawisko (...) to człowiek dotknięty palcem bożym, nieświadomy wartości swego talentu. Korzysta z niego podobnie jak Aztekowie, którzy złota używali do wyrobu najprostszych narzędzi. Jest szalenie skromny i pokorny. Jurek to zwyczajność przy nadzwyczajności - powiedział niegdyś o Jerzym Treli zmarły w 1998 r. aktor Jerzy Bińczycki.

Jeszcze dobitniej podsumowała przed laty jego talent Zofia Rysiówna (zm. w 2003 r.), mówiąc, że "tam, gdzie jest Jerzy Trela, jest teatr narodowy".

W 2011 r. został uhonorowany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W zeszłym tygodniu Rada Miasta Krakowa jednogłośnie przyznała aktorowi najwyższe krakowskie wyróżnienie - Honorowe Obywatelstwo Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa - "w dowód uznania jego szczególnych zasług dla rozwoju życia teatralnego Krakowa i kultury polskiej" - uzasadniono.

DOSTĘP PREMIUM