Rząd w KPO szykuje podniesienia efektywnego wieku emerytalnego. Co z emeryturami stażowymi?

Wcześniejsza emerytura to w myśl obecnych przepisów przysługuje wyłącznie wybranym grupom zawodowym. Jednak wprowadzenie tzw. emerytur stażowych spowodowałoby, że na emeryturę mogłyby przejść kobiety w wieku 55 lat i mężczyźni w wieku 60 lat. Zmiany te stoją w sprzeczności z jednym z kamieni milowych KPO. Co to wszystko oznacza dla emerytów?

Emerytury stażowe 2023 - na czym polega projekt prezydenta

Jednym z punktów programu wyborczego Andrzeja Dudy były emerytury stażowe, o które wnioskują także związki zawodowe. Projekt ten zakłada, że moment przejścia na emeryturę wyznaczany jest nie wiekiem, a stażem pracy. 

Projekt prezydencki przewiduje, że na wcześniejsze emerytury mogłyby przechodzić osoby, które mają odpowiednio wysoki staż pracy: 39 lat w przypadku kobiet oraz 44 lata w przypadku mężczyzn, oraz zgromadzony kapitał emerytalny wystarczający na emeryturę w wysokości co najmniej najniższej emerytury.

Jednocześnie w parlamencie znajduje się podobny projekt złożony przez "Solidarność", który zakłada jeszcze niższe progi, a więc emerytury już po odpowiednio 35 i 40 latach pracy dla kobiet i mężczyzn.

I choć badania pokazują, że większość Polaków popiera takie projekty, eksperci alarmują, że odchodzenie na emeryturę coraz młodszych grup wiekowych spowoduje, że świadczenia będą jeszcze niższe niż dotychczas. Przeciwnikiem takich zmian jest również premier Mateusz Morawiecki: 

Emerytury stażowe to jest postulat związków zawodowych, który oznacza, że można byłoby przejść na emeryturę na przykład po 35 lub 40 latach (pracy), czyli mężczyzna, który rozpoczyna pracę do 18. roku życia czy 19., w wieku 58 czy 59 lat mógłby przejść na emeryturę; kobieta podobnie. To oznacza, że nasz wiek emerytalny, który dzisiaj jest jednym z najniższych, czy jednym z niższych w Europie, byłby jeszcze niższy" — powiedział premier.

Projekt dotyczący emerytur stażowych dotychczas nie został skierowany pod obrady Sejmu. 

Wcześniejsza emerytura 2022 - obecnie tylko wybrane grupy mogą się o nią ubiegać

Aktualnie wcześniejsza emerytura dotyczy tylko osób, które wypracowały odpowiedni staż (15 lat)  w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Spełniony musi być również warunek wiekowy (55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn). Do uprawniających do wcześniejszej emerytury zalicza się między innymi prace:

  • w górnictwie i energetyce,
  • w hutnictwie i przemyśle metalowym,
  • w zakładach chemicznych,
  • w przemyśle drzewnym i papierniczym,
  • w transporcie i łączności,
  • w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym,
  • w służbie zdrowia i opiece społecznej,
  • wykonywane przez dziennikarzy pod warunkiem objęcia ich układem zbiorowym dziennikarzy,
  • nauczycieli, wychowawców oraz innych pracowników pedagogicznych wykonujących pracę wymienioną w art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela,
  • żołnierzy zawodowych, funkcjonariuszy Policji, Urzędu Ochrony Państwa, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Celnej, Granicznej i Więziennej i Państwowej Straży Pożarnej, jeżeli nie spełniają warunków lub utracili prawo do świadczeń określonych w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym tych osób.

Emerytury a kamienie milowe KPO - czy rząd podniesie wiek emerytalny?

Podczas gdy polskie społeczeństwo popiera zmiany związane z emeryturami stażowymi (wcześniejszymi emeryturami), rząd w ramach Krajowego Planu Odbudowy zobowiązał się do czegoś zupełnie innego. Jednym z kamieni milowych KPO jest bowiem punkt nr 68, w którym Polska zobowiązuje się do "przedłożenia Komisji Europejskiej w IV kwartale 2024 r. raportu dotyczącego podjętych działań, które mają na celu podniesienie efektywnego wieku emerytalnego". 

Ponieważ punkt ten dotyczy "efektywnego" wieku emerytalnym, rząd nie musi wprowadzać go ustawowo. Musi jednak podjąć takie działania, które przekonają Polaków do jak najdłuższej aktywności zawodowej. 

Tymczasem eksperci podkreślają, że dotychczasowe rozwiązania wprowadzane przez rząd idą w zupełnie przeciwnym kierunku.

– Spójrzmy jednak na możliwość przejścia na emeryturę i łączenia jej z dalszą pracą, a także na przyznanie przez rząd trzynastej, czternastej czy – jak się ostatnio mówi – także piętnastej emerytury. Te decyzje władz zniechęcają do dalszej aktywności zawodowej i zachęcają do szybkiego odchodzenia na emeryturę. Istnieje realne ryzyko, że na skutek wprowadzania kolejnych dodatkowych "emerytur" cel, jakim jest podnoszenie efektywnego wieku emerytalnego, nie zostanie osiągnięty – komentuje w rozmowie z "Rz" dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.

Dodatkowo eksperci zauważają, że w dokumencie brakuje mierników, które pozwoliłyby określić, czy warunek podniesienia efektywnego wieku emerytalnego został spełniony. To może oznaczać, że ten kamień milowy od samego początku będzie niemożliwym do spełnienia. 

DOSTĘP PREMIUM