Polacy mają palić "wszystkim, poza oponami". Profesor wirusolog ostrzega, że źle się to dla nas skończy

Jeśli Polacy wezmą sobie do serca rady Jarosława Kaczyńskiego i będą palić w piecach "wszystkim, poza oponami", to poważnie odbije się to na zdrowiu. Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska ostrzegała w TOK FM, że "zła jakość powietrza przełoży się na wzrost zachorowań na astmę czy POChP". Dobrze za to będą się miały wirusy. Były prezes NIK-u Krzysztof Kwiatkowski alarmował zaś, że więcej smogu to więcej zgonów.
Zobacz wideo

Kryzys energetyczny to największe wyzwanie przed zbliżającą się jesienią i zimą. Wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie będą dalej rosły. Ciepłownie i prywatne osoby, które ogrzewają domy węglem już mają kłopoty z zakupem tego surowca. I nie widać szans na szybką poprawę sytuacji.

- Trzeba w tej chwili palić wszystkim, no poza oczywiście oponami i tym podobnymi szkodliwymi rzeczami, (...) bo po prostu Polska musi być ogrzana — mówił prezes PiS. — Tu jest pewna tradycja palenia, zresztą w wielu (innych) miejscach jest jeszcze taka tradycja palenia drewnem, to spokojnie można w ten sposób palić - powiedział niedawno Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Nowego Targu. 

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z katedry wirusologii i immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, nazwała wypowiedź Kaczyńskiego "zaskakującym oświadczeniem". Ekspertka przypomniała, że w Polsce obowiązuje lista tzw. legalnych paliw, które można stosować w domu. Rozmówczyni Macieja Głogowskiego ostrzegała, że palenie czymkolwiek - "wszystkim poza oponami", to poważne zagrożenie dla naszego zdrowia.

- Podczas spalania mogą uwalniać się pyły o średnicy 10 czy poniżej 2,5 mikrometra. Są one od 25 do 100 razy wiesze niż cząstki wirusa i mogą stanowić dla wirusów bardzo dobry nośnik, dzięki nim każdy wirus będzie się dłużej utrzymywał w powietrzu. Także wirus SARS-CoV-2 - tłumaczyła.

Smog a rozwój pandemii COVID-19

Rozmówczyni Macieja Głogowskiego przytoczyła wyniki badań, które udokumentowały współzależność między pyłami tworzącymi smog a poziomem  zachorowań na koronawirusa. W czasie pandemii potwierdzono też związek między smogiem a ciężkim przebiegiem COVID-19.

- Liczne badania na zwierzętach bezpośrednio wykazały szkodliwość pyłów zawieszonych na funkcjonowanie układu odpornościowego i usposabianie tego układu do przyjmowania alergenów. Narażenie na pyły predestynuje na rozwój alergii bądź zaostrza te już istniejące. Zła jakość powietrza w Polsce przełoży się więc na wzrost zachorowań na takie choroby, jak astma czy POChP (przewlekłą obturacyjną chorobę płuc), większy odsetek alergii. A wirus SARS-CoV-2 będzie miał okazję przyłączyć się do pyłów i dłużej przebywać w powietrzu - wyjaśniła.

"Będziemy mieli tysiące zgonów"

Znacznie radykalniejszy w ocenie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego był polityk opozycji - Krzysztof Kwiatkowski. Senator, który w przeszłości był szefem Najwyższej Izby Kontroli, która opublikowała krytyczny raport dotyczący walki ze smogiem w Polsce, stwierdził, że "sezon jesienno-zimowy przyniesie tysiące ponadnormatywnych zgonów z powodu fatalnej jakości powietrza".

- Rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadził do sytuacji, w której Polacy będą zmuszani do tego, by palić wszystkim, aby ogrzać swoje domy. Będziemy mieli tysiące zgonów w Polsce - alarmował w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Gość TOK FM przypomniał dane sprzed kilku lat. Jak mówił, w 2017 roku smog przyczynił się do 11 tysięcy ponadnormatywnych zgonów związanych z chorobami układu krążenia - dane dotyczą tylko jednego miesiąca. To wtedy Kwiatkowski był szefem NIK-u i alarmował, że Polska ma najgorszą jakość powietrza spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Dziś, kiedy zbliżający się sezon jesienno-zimowy prawdopodobnie będzie przynosił kolejne rekordy zanieczyszczeń powietrza, polityk podkreślił, że to rząd PiS ponosi winę za trudną sytuację energetyczną, w jakiej znalazła się Polska. Jak podkreślił, rządzący już od jesieni 2021 roku wiedzieli od swoich sojuszników ze Stanów Zjednoczonych, że ryzyko wojny w Ukrainie jest bardzo duże. Nie zrobili jednak nic, by zabezpieczyć Polskę przed brakami dostaw węgla z Rosji.

- Trzeba rozliczyć wszystkich, którzy ponoszą odpowiedzialność za to, że Polska nie była przygotowana do tego, żeby ten sezon grzewczy był zabezpieczony - podsumował senator.

Przypomnijmy, że z danych publikowanych przez WHO w 2018 roku wynika, że w Polsce co roku 50 tysięcy osób umiera w wyniku chorób wywołanych smogiem.

DOSTĘP PREMIUM