''Zaimponował mi pan. Fantazją i rozmachem''. Sędzia Gąciarek pisze do prezesa lubelskiej apelacji. W tle "donos" do Ziobry

List Piotra Gąciarka do prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie, Jerzego Daniluka ma związek z "donosem" wysłanym do ministra Zbigniewa Ziobry. Daniluk napisał do szefa resortu sprawiedliwości, by ten się za nim wstawił, ale nie tylko. Poprosił też o ściganie przez prokuraturę trójki sędziów Sądu Najwyższego. "W obronie swego nielegalnego powołania na urząd sędziego Sądu Apelacyjnego wzniósł się na wyżyny ludzkich możliwości" - pisze Gąciarek do Daniluka.
Zobacz wideo

Piotr Gąciarek to karnista, zawieszony sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, który jest zaangażowany w protesty przeciwko rządowym zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Jego list otwarty odnosi się do pisma, wysłanego przez prezesa Jerzego Daniluka do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Pisma, które szerzej opisywaliśmy kilka dni temu. Prezes z Lublina poprosił w nim o ściganie sędziów SN, m.in. Jarosława Matrasa i Włodzimierza Wróbla za ich decyzję orzeczniczą.

Sąd Najwyższy w jednej ze spraw, w której orzekał właśnie Jerzy Daniluk, przeprowadził test niezależności sędziego. Test wypadł negatywnie. Dlatego wyrok wydany z jego udziałem został uchylony, a sprawa, w której orzekał, została skierowana do ponownego rozpatrzenia. Właśnie z tego powodu - Jerzy Daniluk napisał do ministra, by ten wzruszył rozstrzygnięcie SN, wnosząc skargę nadzwyczajną. A jednocześnie, by postępowaniem sędziów SN zajęła się prokuratura. 

"Inni nie dorastają Panu do pięt"

W odpowiedzi na "donos" Jerzego Daniluka do polityka, Zbigniewa Ziobry, swój list wystosował znany z walki o praworządność sędzia Piotr Gąciarek. 

"Szanowny Panie Prezesie Daniluk. Muszę bez ogródek przyznać, że mi Pan zaimponował. Fantazją i rozmachem. Jako sędzia orzekający 20 lat znam ból z powodu uchylonego wyroku. Ale z racji osobistych ograniczeń mentalnych i intelektualnych, nigdy nawet nie zbliżyłem się do Pańskich nowatorskich i jakże ciekawych metod ukojenia własnego żalu i smutku z powodu niesprawiedliwego uchylenia wyroku" - pisze Gąciarek w liście do Daniluka.

Jak wskazuje, inni "dobrozmianowi" sędziowie jak choćby Maciej Nawacki, Przemysław Radzik czy Jarosław Dudzicz, "zarówno osobno, jak i łącznie rozpatrywani nie dorastają Panu do pięt".

"Minister może nie mieć głowy lub czasu"

"Minister Ziobro nie ma ostatnio łatwo. Reforma sądów nie za bardzo wyszła. Polacy płacą setki milionów złotych za działalność jego protegowanych z izby dyscyplinarnej, rząd ma wiele problemów. Jednym słowem, obawiam się, że przy całej sympatii, jaką nie wątpię, że pan Zbigniew żywi do Pana, może nie mieć głowy, czy zwyczajnie czasu, żeby Panu pomóc i przykładnie ukarać sędziego Matrasa i spółkę. Do czego zmierzam? Ano do tego, że choć posunął się Pan naprawdę daleko nie powinien Pan zatrzymywać się w pół drogi" - pisze Gąciarek. I daje Jerzemu Danilukowi kilka "rad".

Proponuje m.in. wystąpienie "z pokorną prośbą" do Konferencji Episkopatu Polski o zajęcie stanowiska w sprawie niesprawiedliwego podważenia powołania na urząd sędziego Sądu Apelacyjnego, ale też... złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Żaden sędzia nie powinien budować swej siły i pozycji na życzliwości polityka

"A tak serio, panie prezesie Daniluk, to powiem tak: choćby Pan niebo i ziemię poruszył, to nic nie zmieni tego, że jest Pan wadliwie powołany na urząd sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie w postępowaniu z udziałem organu przypominającego jedynie z nazwy konstytucyjny organ państwowy, Mówiąc wprost, jest Pan neo-sędzią Sądu Apelacyjnego w Lublinie,z kaprysu ministra sprawiedliwości pełniącym jednocześnie funkcję prezesa tegoż sądu" - pisze Piotr Gąciarek.

Jak podkreśla, wysłanym do Zbigniewa Ziobry listem prezes lubelskiej apelacji dał dowód swojej niezależności i bezstronności. "Jeśli chciał Pan zaprzeczyć swoim związkom z ministrem sprawiedliwości, to składając tyle próśb i żądań do Zbigniewa Ziobry osiągnął Pan efekt zupełnie przeciwny od zamierzonego. Sędzia wywodzi swą siłę, autorytet i zdolność do orzekania z tego, że jest legalnie powołany(...). Żaden sędzia nie powinien budować swej siły i pozycji na życzliwości polityka. Żaden sędzia w Polsce nie posunął się do publicznego donoszenia na sędziów Sądu Najwyższego, którzy ośmielili się podważyć jego wyrok. Pan jest pierwszy(...) Swoim postępowaniem udowadnia Pan aż nadto wyraźnie, czym różni się sędzia od neo-sędziego" - przekonuje Piotr Gąciarek. 

"Adresowanie swojej skargi na krzywdę jaka rzekomo spotkała Pana z rąk sędziów SN do ministra Zbigniewa Ziobry, polityka od lat wytrwale i konsekwentnie niszczącego niezależność polskich sądów, grożącego sędziom broniącym zasad osobiście bądź poprzez swych podwładnych, szykanującego tychże sędziów, jest czymś co mówi o Panu znacznie więcej niżby Pan chciał" - dodaje sędzia Gąciarek w liście do Jerzego Daniluka.

Posłuchaj podcastu:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM