"Powinni państwo zawrzeć umowy z nowym sprzedawcą gazu". Tauron wypowiedział umowy tysiącom klientów

Tauron niespodziewanie wypowiada umowy na dostawy gazu grupie kilkudziesięciu tysięcy klientów z dniem 30 listopada - informuje TVN24 Biznes. Powodem ma być - jak czytamy w piśmie wysyłanym do klientów przez spółkę - niestabilna sytuacja na międzynarodowym rynku i wycofanie oferty sprzedaży paliwa gazowego. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
Zobacz wideo

"Mamy czas do końca listopada, by znaleźć innego dostawcę" - napisał jeden z internautów w wiadomości wysłanej na "Kontakt24". TVN24 poinformowała o wielu podobnych informacjach napływających na skrzynkę kontaktową.

Sygnały o wypowiedzeniach, zawierające skany listu zaczęły trafiać także do mediów społecznościowych.

Klienci spółki informują, że zostali zaskoczeni wypowiedzeniem umowy przez Tauron, przesyłanym zwykłym listem. Z pisma dowiedzieli się, że spółka skarbu państwa wypowiada im umowę na dostawę gazu z dniem 30 listopada 2022 roku, a więc w samym środku trwającego sezony grzewczego.

Tauron: "Wypowiadamy, bo klienci są objęci mechanizmem urzędowej kontroli cen"

"Nasza decyzja spowodowana jest niestabilną sytuacją na międzynarodowym rynku gazu" - można przeczytać w piśmie.

Jednocześnie klient dowiaduje się, że został objęty cenami urzędowymi, co oznacza, że kolejny sprzedawca musi dostarczyć mu gaz po takich właśnie cenach.

Tauron informuje swoich odbiorców, że właśnie teraz wypowiada umowę, bo ma pewność, że klienci u nowego dostawcy dostaną gaz w cenie zagwarantowanej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Sam może więc bezpiecznie wycofać się z oferty sprzedaży paliwa gazowego i radzi klientom, żeby zawarli umowę z nowym sprzedawcą gazu.

"Zmiana sprzedawcy gazu jest prosta, prawie wszystkie formalności załatwia za państwa nowy sprzedawca" - uspokaja Tauron.

Mimo to odbiorcy niepokoją się czy będą mieli gaz na zimę oraz dziwią, że zmiana odbywa się w środku sezonu grzewczego. 

Co dalej z ogrzewaniem domu? Tauron wyjaśnia i podaje liczbę wypowiedzeń. To kilkadziesiąt tysięcy

Biuro prasowe spółki, w odpowiedzi na pytania TVN24 Biznes zapewniło, że dzięki rządowej tarczy antyinflacyjnej klienci mają gwarancję urzędowej ceny gazu aż do 2027 roku. To oznacza, że każdy sprzedawca powinien zapewnić odbiorcom, zgodnie z taryfami zatwierdzonymi przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, właśnie taką ceną. Rzecznik spółki Tauron, Daniel Iwan dodał, że  ta regulacja pozwala spółce bezpiecznie wycofać się ze sprzedaży. 

Wypowiedzenia ma otrzymać kilkadziesiąt tysięcy klientów. 

TVN24 ustalił, że sprzedawcą rezerwowym dla klientów otrzymujących wypowiedzenie jest PGNIG.  Nowy sprzedawca potwierdził, że zapewni ciągłość dostaw gazu wg. taryf zatwierdzonych przez URE.

Joanna Pandera, założycielka i prezeska "Forum Energii" napisała na Twiterze, że według niej można się spodziewać podobnych decyzji podejmowanych przez kolejne spółki obrotu energią.

- Zaproponowany mechanizm rekompensat jest źle skonstruowany - uważa Pandera.

Sasin: oczekuję od prezesa Tauron PE wycofania decyzji wypowiadania umów na gaz

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

"Oczekuję od Prezesa Tauron PE natychmiastowego wycofania się z nieakceptowalnej decyzji dot. wypowiadania umów na gaz. Nie ma mojej zgody na takie działania. Zmiana operatora powinna odbywać się w sposób nieodczuwalny i bezpieczny dla klienta. Nie będzie przerw w dostawie gazu" - napisał na Twitterze we wtorek wicepremier Sasin.

Źródło: Kontakt24

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM