Małe firmy upadają. W kilku branżach jest najtrudniej. Czy ZUS dla małych przedsiębiorców będzie dobrowolny?

Coraz więcej jednoosobowych działalności i małych firm w Polsce zawiesza lub likwiduje działalność. Eksperci szacują, że w całym kraju w tym roku upadnie ponad 250 tys. firm. W kilku sektorach sytuacja jest bardzo trudna. Eksperci apelują o dobrowolny ZUS dla mikroprzedsiębiorców. Mówią też o przyczynach kryzysu.

Z informacji pochodzących z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wynika że od początku roku do 4 listopada w Warszawie wykreślono prawie 5 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, a ponad 10,5 tys. zawieszono.

ZUS 2023. Jednoosobowe działalności gospodarcze coraz częściej zawieszane i likwidowane

- W analogicznym okresie w poprzednim roku wykreślono 4 964 małych firm, zawieszono 6 092. Obecnie w Warszawie jest 175 670 aktywnych działalności gospodarczych, w tym 6 861 działających wyłącznie w formie spółek cywilnych – czytamy na stronach Gazety Wyborczej.

Według danych GUS natomiast od stycznia zlikwidowano już prawie 150 tys. jednoosobowych firm i 17 tys. spółek na terenie całego kraju.

Dlaczego jednoosobowe działalności gospodarcze znikają?

- Przedsiębiorcy zamykają jednoosobowe firmy i wracają na etaty. To odpowiedź na realne komplikacje gospodarcze związane z drastycznym wzrostem cen energii oraz spadkiem zleceń w sektorach kreatywnych - mówi  dla RMF.fm - Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. - Możemy mówić już o pogromie. To czego nie dokonał CIVID-19, dokonała wojna, inflacja i kryzys energetyczny.

Prowadzenie małej działalności staje się coraz mniej opłacalne, gdyż wiąże się z wysokimi, stałymi comiesięcznymi opłatami m.in:

  • 12 proc. podatku dochodowego (32 proc. powyżej 120 tys. dochodu),
  • składki na ZUS społeczny, które w 2022 roku wynoszą ok. 1124 zł,
  • składkę zdrowotną 9 proc., której nie można wliczyć w koszty.

-  ZUS dla małych firm jest zdecydowanie zbyt wysoki. To czynnik, który po odpowiedniej kalkulacji powoduje, że wielu freelancerów czy jednoosobowych firm podejmuje decyzje: etat opłaca mi się bardziej. Powiem wprost: ZUS wygania małych przedsiębiorców na etaty – cytuje  Hannę Mojsiuk portal RMF.fm. 

Jakie branże dotyka kryzys? W tych sektorach małym firmom jest najtrudniej

Według ekspertów największy kryzys dotknął przede wszystkim specjalistów od nieruchomości, ale nie tylko ich.  

- Doradców kredytowych, pośredników hipotecznych, ubezpieczycieli. Tutaj bardzo często mieliśmy do czynienia z jednoosobowymi firmami, które jeszcze w 2020 roku notowały rekordowe zyski. Teraz sytuacja jest dramatyczna, niektórzy nie mają żadnych zleceń przez wiele tygodni, co powoduje, że firmy się zamykają, a pracownicy wracają na etaty np. do banków czy urzędów - mówi w portalu RMF.fm Anna Sudolska, ekspert rynku pracy IDEA HR Group.

Według ekspertki nie najlepiej sytuacja wygląda też u „pracowników kreatywnych,  informatyków, księgowych, dziennikarzy, marketingowców, grafików".

Małe firmy się zamykają. Czy ZUS dla małych przedsiębiorców będzie dobrowolny?

Czy w zaistniałej sytuacji jest jakaś szansa na zmianę? Specjaliści "widzą światełko" i apelują do ustawodawcy o wprowadzenie dobrowolnych składek ZUS dla przedsiębiorców. 

- Liczymy także na to, że rząd weźmie pod uwagę nasze postulaty, jeśli chodzi o ułatwienia. Nadchodzi spowolnienie gospodarcze i niezwykle ważne jest, żeby wprowadzić do prawa zmiany, które pozwolą firmom przejść trudny okres. Jednym z najważniejszych postulatów rzecznika MŚP i przedsiębiorców zrzeszonych w radzie przy rzeczniku jest dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców – przypomniał podczas otwarcia 12. edycji Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach, rzecznik MŚP Adam Abramowicz.  

Abramowicz przypomniał, że w 2023 r. składka ZUS dla przedsiębiorców wzrośnie o 17 proc., czyli o ok. 200 zł, sięgając ok. 1,4 tys. zł (bez składki zdrowotnej).

- Dla wielu maleńkich mikrofirm jest to kwota zaporowa, stąd mówimy o wielu zamknięciach i zawieszeniach firm – wskazał rzecznik.

- Jeżeli rząd nie zareaguje i parlament nie uchwali zmiany, ta podwyżka będzie gwoździem do trumny dla wielu mikrofirm – ocenił Abramowicz. - Na pewno jest to jeden z czynników, wobec których mikrofirmy będą miały w przyszłym roku ogromne trudności – dodał.

- My proponujemy, żebyśmy wprowadzili system niemiecki: w Niemczech składka na ubezpieczenie społeczne jest dla przedsiębiorców dobrowolna. Powstał komitet inicjatywy obywatelskiej, przedsiębiorcy zbierają podpisy – zasygnalizował Abramowicz.

Jak mówił podczas otwarcia kongresu prezes katowickiej Regionalnej Izby Gospodarczej, w I poł. br. w Polsce zamknęło się ponad 100 tys. firm, a zawiesiło działalność ponad 160 tys. Zjawiony przytoczył szacunek ekspertów, zgodnie z którym ogółem w tym roku w Polsce upadnie ponad 250 tys. firm.

Źródło PAP/ Gazeta Wyborcza/RMF.fm

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM