"Układ Obajtka". "GW" ustaliła, że prawnik od transakcji z Saudi Aramco prywatnie doradzał prezesowi Orlenu
Z ustaleń Wojciecha Czuchnowskiego wynika, że we wrześniu 2018 r. prawniczka kancelarii SMM Legal przesłała Danielowi Obajtkowi maila dotyczącego wniosku 'o wydanie interpretacji indywidualnej' w sprawie nieruchomości prezesa Orlenu. Pismo zawierało też instrukcję, co powinien zrobić Obajtek: wydrukować, podpisać , zapłacić 240 zł, a na koniec wysłać pismo do Krajowej Administracji Skarbowej.
Wśród adresatów maila znalazł się mec. Maciej Mataczyński. To - jak przypomina 'GW' - główny prawnik kancelarii, która 'w tym samym czasie pracuje dla Orlenu przy wielkim projekcie fuzji tej spółki z koncernem Lotos'.
'Za chwilę mecenas wystąpi w podwójnej roli. W maju 2020 r. jako ekspert (według źródeł 'Wyborczej' rekomendowany przez Ministerstwo Rozwoju Jadwigi Emilewicz) będzie brał udział w nowelizacji ustawy o kontroli niektórych inwestycji. Robi to tak, by wyeliminować komitet konsultacyjny, w którego skład wchodzą 22 instytucje, w tym służby specjalne: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Służba Wywiadu Wojskowego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego' - czytamy.
Jak wynika z ustaleń 'Wyborczej', w latach 2018-21 kancelaria SMM Legal na obsłudze Orlenu i innych spółek państwowych zarobiła 97 mln zł - 20 mln trafiło do mec. Mataczyńskiego.
'Świadczona równolegle z państwowym zleceniem dla spółki obsługa przez tę samą kancelarię prywatnych spraw jej prezesa świadczy o bliskich relacjach prawników SMM Legal z Obajtkiem, który powierzył jej prace przy 'kontrakcie stulecia'' - ocenia Czuchnowski. Dziennik przypomina, że maile kancelarii SMM Legal do Daniela Obajtka jako pierwsza ujawniła strona Poufna Rozmowa, 'publikująca m.in. wiadomości z prywatnej skrzynki byłego już szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka'. Początkowo ich treść nie budziła kontrowersji. Teraz, jednak gdy wychodzą liczne niejasności dotyczące sprzedaży Lotosu, w której brał udział nie tylko prezes Orlenu, ale też mecenas Mataczyńki, kontekst korespondencji nabrał nowego znaczenia.
Sprzedaż Lotosu. Liczne wątpliwości
O podejrzeniach wokół umowy Orlenu z saudyjskim koncernem paliwowo-chemicznym pierwsza napisała 'Gazeta Wyborcza'. Według ustaleń dziennika, przy wydaniu zgody na transakcje pominięto najważniejszy wymóg ustawy, czyli ten dotyczący konsultacji zapisów umowy z komitetem, w skład którego wchodzą m.in. służby specjalne. Bez jego rekomendacji nie można było wydać zgody na sprzedaż, co jednak się wydarzyło. Jak podał później TVN24, w umowie transakcji Orlenu z Saudi Aramco znalazły się bardzo niekorzystne dla polskiego koncernu zapisy finansowe. Do nowych informacji dotarł Business Insider, który dowodził, że z umowy sprzedaży części Lotosu zniknęła klauzula zabraniająca odsprzedaży koncernu przez trzy lata i zapewniająca stronie polskiej prawo pierwokupu tych udziałów.
Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek przekonujeł, że zarzuty wobec umowy zawartej z Saudi Aramco w ramach fuzji koncernu z Lotosem są skandaliczne i podważają wiarygodność państwa polskiego.
Posłuchaj: