Rekordowa dywidenda Orlenu. "Zamiast narodowego championa mamy narodowy cyrk"
Zwyczajne Walne Zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen zdecydowało w środę o przeznaczeniu 6,385 mld zł na wypłatę rekordowej dywidendy, co oznacza 5,5 zł na akcję. Taką dywidendę rekomendował zarząd spółki. Podjęto także decyzję o zmianie nazwy spółki - z Polski Koncern Naftowy Orlen SA na Orlen SA.
Polityce spółki sprzeciwiają się aktywiści, którzy protestowali na miejscu walnego zgromadzenia - w Płocku. Mieli ze sobą transparenty "Orlen? Narodowy cyrk" i puszczali cyrkową muzykę. - Nazwaliśmy to orlenowskim cyrkiem, bo uznaliśmy, że jeżeli ludzie z Orlenu nie chcą nazwać rzeczy po imieniu, nie chcą powiedzieć szczerze, że w sumie mamy was Polaków, waszą planetę gdzieś, to my powiemy o tym, jak sytuacja wygląda - mówiła w "Światopodglądzie" w TOK FM Dominika Lasota, aktywistka klimatyczna z inicjatywy Wschód.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Zamiast narodowego championa mamy narodowy cyrk"
Rozmówczyni Agnieszki Lichnerowicz argumentowała, że Orlen to spółka Skarbu Państwa, która w dobie inflacji uzyskała rekordowe zyski. - I nie zostały one jakkolwiek opodatkowane, a wręcz zostały przekazane w formie nagród do swoich menadżerów. To sygnał o tym, że to nie jest nasza spółka - mówiła Lasota. I dodała, że nie podobają jej się gigantyczne pensje zarządu. - Wydaje mi się, że 4,7 mln nagrody specjalnej dla Daniela Obajtka za zeszły rok to trochę za dużo, bo to niejako wisienka na torcie jego 6-milionowej wypłaty za zeszły rok - wskazała.
Jak dodała, daleko od oczekiwań aktywistów klimatycznych jest też polityka Orlenu. - W strategii, którą opublikowali do 2030 r. nie jest tak, że przestawiają się teraz w pełni na zieloną energię, będą motorem transformacji energetycznej. Nie, czytamy, że większość tych setek miliardów, które planują wydać, wydadzą na ropę i gaz. A ropa i gaz to bezpośrednio przyczyny kryzysu klimatycznego, a także paliwa dyktatorów. Wiemy, jak się kończy sponsorowanie ich surowców, mamy inwazję za granicą - powiedziała Lasota.
- Chciałabym być dumna z naszych spółek energetycznych, ale niestety w tym momencie mam wrażenie, że zamiast narodowego championa mamy narodowy cyrk, który służy głównie partii rządzącej, zarządowi Orlenu, ale nijak się ma do naszego bezpieczeństwa - skwitowała gościni TOK FM.
Cień Rosji w tle wielkiej fuzji Orlenu z Lotosem? 'W tej transakcji jest wiele znaków zapytania'