Paweł przez 12 lat był bity i gwałcony w ośrodku boromeuszek. Sąd przyznał mu pół miliona zadośćuczynienia
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok ws. pana Pawła, który do zabrzańskiego ośrodka trafił, gdy miał zaledwie 1,5 roku. Sąd zdecydował, że mężczyzna ma otrzymać 500 tys. złotych zadośćuczynienia. W rozmowie z Onetem o decyzji sądu mówił pełnomocnik pana Pawła.
Mec. Przemysław Rosati ocenił, że "wyrok to także wyraźny sygnał, że należy i warto walczyć o swoje prawa". - Choć może trwać to czasem lata, to sprawiedliwość i tak triumfuje. W tej sprawie to pół mln zł jest zasądzone w taki sposób, że za zapłatę tej kwoty odpowiada zarówno osobiście siostra Bernadetta, jak i zakon i ubezpieczyciel zakonu - dodał adwokat.
Wyrok nie jest prawomocny. Mężczyzna domagał się 1 mln złotych odszkodowania.
Piekło w ośrodku prowadzonym przez siostry boromeuszki
"Dzieje się historia! To pierwszy w Polsce tak wysoki wyrok dla ofiary przemocy w sierocińcu" - komentowała na Facebooku reportażystka Justyna Kopińska, która jako pierwsza opisała to, co przez lata działo się w ośrodku boromeuszek.
Siostra Bernadetta to Agnieszka F. To ona kierowała ośrodkiem w Zabrzu. W 2011 r. została prawomocnie skazana na dwa lata więzienia. Do zakładu karnego trafiła jednak dopiero trzy lata później, w 2014 roku. Kobieta odbyła cały wyrok.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>