,
Obserwuj
Polska

Lekarzy przybywa, kolejek… też. Co naprawdę dzieje się w polskiej ochronie zdrowia?

2 min. czytania
22.06.2026 13:30

Polska ochrona zdrowia to - z jednej strony - nowoczesne zabiegi na światowym poziomie i rosnąca liczba lekarzy, a z drugiej system, który wciąż ma problem z koordynacją leczenia i nadmierną liczbą wizyt u specjalistów. O tym, co działa, a co wymaga zmiany, mówi w EKG prezes Polskiej Federacji Szpitali prof. Jarosław Fedorowski.

Szpital w Lubaniu [zdjęcie ilustracyjne]
Szpital w Lubaniu [zdjęcie ilustracyjne]
fot. Krzysztof Zatycki/Agencja Wyborcza

Za sprawą afery związanej z młodym lekarzem-milionerem Dawidem Kacprzykiem sytuacja w ochronie zdrowia stała się jednym z najważniejszych tematów nie tylko politycznej debaty. Najczęściej mówi się o problemach, ale prof. Jarosław Fedorowski przekonywał w TOK FM, że równie ważne jest to, co działa dobrze. Jak mówił w rozmowie z Maciejem Głogowskim, zmienia się np. sytuacja kadrowa. Prezes Polskiej Federacji Szpitali mówił, że lekarze są dziś lepiej wynagradzani niż jeszcze kilka lat temu, a emigracja medyków za granicę wyraźnie spadła.

Co więcej, rośnie liczba studentów medycyny; na pierwszym roku kierunków lekarskich jest dziś ponad 10,5 tysiąca osób. Zdaniem eksperta to pokazuje, że zawód lekarza w Polsce staje się coraz bardziej atrakcyjny. Problemem pozostaje jednak niedobór pielęgniarek, który wciąż jest jednym z najsłabszych punktów systemu.

Jednym z największych problemów, na które zwrócił uwagę gość "Magazynu EKG", jest brak koordynacji opieki nad pacjentem. Efekt? Zbyt duża liczba wizyt u specjalistów, które często nie są do końca potrzebne, bo problemy pacjentów mogłyby zostać rozwiązane na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Co ciekawe, Polska wypada pod tym względem gorzej niż wiele innych krajów, pacjenci trafiają do specjalistów nawet kilka razy częściej niż w innych państwach. Nie dlatego, że system jest bardziej dostępny, ale dlatego, że jest rozproszony i mało spójny.

Redakcja poleca

Fedorowski zwrócił też uwagę na organizację szpitali. W Polsce jest ich zbyt wiele w relacji do lokalnych potrzeb, a część z nich ma nieadekwatną strukturę i zbyt rozbudowane profile oddziałów. Przykładem ma być szpital w Lesku. W jego ocenie w powiecie liczącym około 26 tys. mieszkańców nie powinien funkcjonować jako wielospecjalistyczna jednostka, lecz raczej jako ośrodek podstawowej opieki i doraźnej pomocy.

Redakcja poleca

Całą rozmowę Macieja Głogowskiego z prof. Jarosławem Fedrowskim  odsłuchacie w aplikacji TOK FM!

Źródło: TOK FM