,
Obserwuj
Polska

Ciaran w nocy dotrze do Polski. Wiatr zawieje z prędkością nawet 160 km/h

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
02.11.2023 21:16
Niż Ciaran da o sobie znać już dzisiaj w nocy. Można się spodziewać mocniejszych porywów wiatru. Wysoko w górach początkowo do 110 km/h, a później w piątek w ciągu dnia nawet 160 km/h. Będzie bardzo niebezpiecznie - powiedział w rozmowie z PAP rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski.
|
|
fot. Gareth Fuller / AP / AP

Synoptyk zaznaczył, że niż Ciaran już daje o sobie znać w Europie Zachodniej. 'Francja, Belgia, Holandia, Benelux, Wielka Brytania - tam w niektórych miejscach porywy przekraczają miejscami nawet 200 km/h a we Francji zanotowano nawet 202 km/h' - wyjaśnił.

Przekazał, że Polska będzie na obrzeżach tego niżu, a związany z nim front atmosferyczny będzie dawał o sobie znać już w nocy z czwartku na piątek.

- Możemy się spodziewać mocniejszych porywów wiatru, a w piątek jak już front dojdzie do Polski, to jeszcze dodatkowo opadów deszczu, które w części zachodniej (woj. dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie) wyniosą do 20 l/mkw. - powiedział Walijewski.

Podkreślił, że porywy wiatru już w czwartek popołudniu mogą osiągać wartość prawie 100 km/h w południowej części kraju, ale w nocy będą osiągały wartość powyżej 100 km/h.

- Tak wiać będzie od dolnośląskiego po podkarpackie, w południowych powiatach tych województw. To będzie wiatr fenowy - halny. Natomiast w piątek może wiać z prędkością nawet do 110 km/h na tych obszarach - dodał.

- Wysoko w górach początkowo do 110 km/h a później w piątek w ciągu dnia nawet 160 km/h. My synoptycy mówimy: w nocy i w piątek nie wychodzimy w góry. Tam będzie bardzo niebezpiecznie, nie ryzykujmy - podkreślił.

Przekazał, że w pozostałej części kraju, w pasie od województwa dolnośląskiego, przez wielkopolskie, łódzkie, mazowieckie, po warmińsko-mazurskie i podlaskie, porywy wiatru wyniosą do 70 - 75 km/h, ale w całym kraju wiatr będzie odczuwalny.

- Będzie niebezpiecznie nadchodzącej nocy i w piątek. Na południu taki wiatr może łamać drzewa i uszkadzać budynki - ostrzegł Walijewski.

Zaznaczył, że w sobotę sytuacja się uspokoi, nawet wyjrzy słońce, a w niedzielę znowu się zepsuje.