Gigantyczna kara dla Adama Niedzielskiego. Zapłaci były minister czy podatnicy?
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rzeczpospolita", na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w styczniu zostanie nałożona kara w wysokości 100 tysięcy złotych. Chodzi o głośną sprawę ujawnienia przez Niedzielskiego danych jednego z lekarzy, który w mediach wypowiedział się na temat problemów z wypisywaniem pacjentom leków. Ówczesny minister zdrowia zareagował ujawnieniem na portalu Twitter (obecnie X), że medyk wypisał na siebie receptę na leki z grupy "psychotropowych i przeciwbólowych".
Jak mówił w TOK FM Wojciech Klicki, 100 tys. złotych to maksymalna kara, jaką może wymierzyć prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych na organ administracji. Podkreślił, że to od decyzji prezesa UODO zależy, czy karę zapłaci sam Niedzielski, czy też resort zdrowia.
- Płacenie kary przez administrację jest o tyle kontrowersyjne, że to niejako przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni budżetu do drugiej. Nie osiąga się w ten sposób efektu karzącego. A w tej konkretnej sytuacji pan minister Niedzielski nie wykonywał swojej funkcji. On po prostu podejmował jakieś dyskusje na Twitterze ze swojego prywatnego konta, więc skłaniam się do tego, że to powinna być kara nałożona na tę konkretną osobę - ocenił Klicki.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W ocenie eksperta Fundacji Panoptykon kara dla Niedzielskiego mogłaby wywołać efekt mrożący. - Szybkie, sprawne zakończenie tego postępowania i nałożenie adekwatnej do tej sytuacji kary, bo sytuacja była bardzo bulwersująca, będzie miało też stopujący wpływ na kolejne osoby, którym przyjdą do głowy tego rodzaju głupie pomysły, jak ministrowi Niedzielskiemu - wskazał.
Niebawem Sejm powinien wybrać nowego prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Kadencja Jana Nowaka skończyła się bowiem w maju 2023 roku. Oznacza to, że decyzja w sprawie kary dla byłego ministra zdrowia może jeszcze zostać zmieniona. - Być może sprawa min. Niedzielskiego to pierwsze działanie, jakie będzie podejmował nowy prezes UODO. Wydaje mi się, że to dobrze, bo ta sprawa budzi szerokie zainteresowanie opinii publicznej i zarazem pokazuje jak ważna jest ochrona danych osobowych - podsumował rozmówca Anny Piekutowskiej.
'Nie chodzi o satysfakcję. Wygrało dobro pacjenta'. Pisula o dymisji Niedzielskiego