,
Obserwuj
Polska

Aborcja w Polsce. Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok

AS tokfm.pl
2 min. czytania
14.12.2023 13:06
Polska przegrała przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka sprawę dotyczącą aborcji. Chodzi o kobietę, która w styczniu 2021 roku, po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego o dostała SMS ze szpitala z informacją, że lekarz nie może przeprowadzić zaplanowanego wcześniej zabiegu.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Europejski Trybunałem Praw Człowieka uznał, że Polska "naruszyła Europejską Konwencję Prawa Człowieka w stosunku do ciężarnej kobiety, której zakazano dostępu do legalnej aborcji z powodu zespołu Downa płodu ze względu na reformę polskiej legislacji". Trybunał uznał, że kobieta została narażona na cierpienie i poważne konsekwencje psychologiczne.

Zgodnie z wyrokiem, Polska musi zapłacić skarżącej kobiecie 15 tys. euro z tytułu szkody niemajątkowej oraz 1004 euro za szkody materialne.

Sprawa dotyczy obecnie 38-letniej kobiety, która w styczniu 2021 roku - zaraz po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym stwierdzono nielegalność aborcji ze względu na wady płodu - dostała SMS ze szpitala z informacją, że lekarz nie może przeprowadzić zaplanowanego wcześniej zabiegu. Ostatecznie kobieta poddała się zabiegowi w Holandii.

Kamila Ferenc z Federy zwróciła uwagę na fakt, że w wyroku uznano wyrok polskiego TK za nielegalny, bo w składzie trybunału, którym kieruje Julia Przyłębska, zasiadali tzw. sędziowie dublerzy.

W Holandii stworzyli cmentarz, bo Polki 'zaczęły pytać, jak mogą pożegnać swoje dzieci'

- Ta przełomowa decyzja to kolejny argument, żeby zmienić prawo w Polsce - podkreśliła prawniczka. - Skrajnie restrykcyjne polskie prawo powodujące efekt mrożący u lekarzy, powodujące, że kobiety są pozbawione poczucia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia i narażone na ogromną krzywdę psychiczną, musi być zmienione. Mam nadzieję, że nowy Sejm i nowy polski rząd tej zmiany dokonają - mówiła prawniczka.

Federa złożyła do Europejskim Trybunale Praw Człowieka kilkanaście podobnych skarg. Sprawy są w toku.

'Dziecko waży 485 gramów. Zaczekają aż umrze lub coś się zacznie'. SMS-y zmarłej 30-latki z Pszczyny