"Babiarz jest ofiarą propagandy i nagonki". Tyrada Bochenka w obronie dziennikarza TVP
TVP przeprosiła w niedzielę po programie "19.30" premiera za ataki, do jakich dochodziło w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przeprosiny dla Donalda Tuska dotyczyły m.in. publikowania wielokrotnie "w sposób wyrwany z kontekstu" fragmentu przemówienia obecnego szefa rządu ze słynnym zwrotem "für Deutschland". W grudniu 2022 roku Tusk pozwał Telewizję Polską za atakujące go materiały.
Maciej Kluczka o komentarz do przeprosin zapytał w "Poranku Radia TOK FM" Rafała Bochenka. - Rozumiem, że pan jest wstrząśnięty Tuskiem, ale bardziej ludzi oburzało to, co się działo z panem Babiarzem w ostatnich godzinach - odpowiedział rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.
Dziennikarz dopytywał, czy Tuskowi nie należą się przeprosiny za pokazywanie go w czerwonej poświacie "sugerującej diabelskie moce". - To już jest pana interpretacja - uciął Bochenek i gładko przeszedł do mówienia o tym, jak TVN24 pokazuje polityków jego partii w "niekorzystnych kadrach". - Dzisiejsza władza sekuje niezależne dziennikarstwo, Babiarz jest ofiarą propagandy i nagonki, antywolnościowego działania obecnej władzy koalicji 13 grudnia - grzmiał polityk PiS-u.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
PKW o kampanii PiS-u. Bochenek zapewnia, że nic złego się nie stało
Do środy 31 lipca Państwowa Komisja Wyborcza zdecyduje w sprawie sprawozdań wyborczych dotyczących wyborów parlamentarnych w jesieni 2023 roku. Najwięcej wątpliwości budzi sprawozdanie komitetu PiS, którego kandydaci mieli korzystać z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
Jak poinformował w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna", PiS może jednak liczyć na przychylną ocenę PKW. Gazeta dotarła do raportu, według którego ewentualne odrzucenie sprawozdania mogłoby naruszyć dotychczasową interpretację "zasad wypracowanych przez ponad 20 lat".
'To skandal'. Papież Franciszek w mocnych słowach zwrócił się do wiernych
Rafał Bochenek zapewniał w TOK FM, że w sprawie finansowania kampanii wyborczej, PiS nie ma sobie nic do zarzucenia. Jego zdaniem, to zarzuty koalicji rządzącej, która "zmierza ewidentnie do tego, żeby zniszczyć w Polsce opozycję i system partyjny".
- Sprawozdanie finansowe PiS zostało sporządzone zgodnie z prawem, cała kampania była prowadzona zgodnie z przepisami prawa. Wszystkie zarzuty, ataki przypuszczane na PiS w ostatnim czasie w kontekście rozliczenia kampanii wyborczej były po prostu dęte - ocenił polityk.
PiS straci miliony? Były szef PKW nie ma dobrych wieści. 'To aż śmieszne'
Patryk Jaki na prezydenta?
Prowadzący pytał też o deklarację Patryka Jakiego, który w Radiu Zet stwierdził, że "jest gotów" do startu w wyborach prezydenckich. - Mamy co najmniej kilku mocnych kandydatów. W tym momencie kierownictwo partii - z Jarosławem Kaczyńskim na czele - analizuje te kandydatury - mówił Bochenek.
Polityk nie chciał brnąć w rozważania o szansach Jakiego. Według spekulacji mediów PiS przedstawia swojego kandydata na prezydenta 11 listopada. Bochenek stwierdził, że do tej konkretnej daty nie warto się przywiązywać. - Jesienią należałoby się spodziewać ogłoszenia nazwiska naszego kandydata - podsumował.