,
Obserwuj
Polska

Czego uczy nas sprawa pieniędzy PiS-u? "Matczyne mleko polityki"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
02.08.2024 11:43
Prof. Marek Chmaj uważa, że problemy z przyjęciem sprawozdania PiS przez Państwową Komisję Wyborczą to w części efekt zmian wprowadzonych za rządów Prawa i Sprawiedliwości. - Teraz zmiana składu PKW obraca się przeciwko machinatorom - mówił w TOK FM.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła do 29 sierpnia decyzję o tym, czy przyjmie sprawozdanie komitetu Prawa i Sprawiedliwości. - PKW sama nie ocenia doniesień rządu czy prokuratury, musi się opierać na dokumentach, orzeczeniach sądu bądź raportach - przypomniał w 'Poranku Radia TOK FM prof. Marek Chmaj.

Dlatego w środę komisja zdecydowała o skierowaniu dodatkowych pytań do Rządowego Centrum Legislacji oraz NASK-u (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa - Państwowy Instytut Badawczy).

Koncepcja na przyszłość

Gość Jacka Żakowskiego tłumaczył, że wynika to z przepisów ustawy. - PKW musi ocenić sprawozdanie partii, które zostało złożone po wyborach. Zatem bazuje na konkretnych sprawozdaniach, na konkretnych dokumentach i ocenia - wyjaśniał. Chodzi więc o wydawanie pieniędzy zgodnie z ustawą, a nie o naruszanie prawa wyborczego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak ocenił konstytucjonalista, należy zwiększyć kompetencje PKW, żeby naruszenia - o jakich mówi się w przypadku Prawa i Sprawiedliwości - można było bez problemu oceniać i karać. - Musielibyśmy znowelizować ustawę, Kodeks wyborczy i wyposażyć PKW w nowe uprawnienia, w tym możliwość sprawowania bieżącego monitoringu finansowego - wyjaśnił, dodając, że jak na razie nie ma możliwości takiego monitoringu. - To koncepcja na przyszłość - przyznał.

Gość TOK FM przypomniał też o zmianach, jakich dokonano w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. - To nie partie opozycyjne majstrowały przy przepisach Kodeksu wyborczego, zmieniając uprawnienia i skład PKW. Teraz zmiana składu Państwowej Komisji Wyborczej obraca się przeciwko machinatorom, czyli Prawu i Sprawiedliwości - ocenił.

Pieniądze w kampanii. Matczyne mleko polityki

Jacek Żakowski zaproponował, by rozważyć - przy ewentualnej nowelizacji przepisów - żeby PKW mogła reagować już w trakcie kampanii. A nie po wyborach. Prowadzący 'Poranek Radia TOK FM' przypomniał o piknikach, na których politycy Zjednoczonej Prawicy mogli się promować.

- To jest bardzo dobry postulat. Pamiętajmy, że pieniądze są matczynym mlekiem polityki, jak ktoś mądrze powiedział. - przyznał Chmaj, dodając, że właśnie dlatego finansom polityków należy "przyglądać się z ogromną uwagą i wnikliwie".

Prawnik uważa, że taka nowelizacja 'jest zasadna'. - Ale pamiętajmy, że musi być dokonana szybko. Ponieważ istotna zmiana Kodeksu wyborczego musi być uchwalona przynajmniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą, czyli przed zarządzeniem wyborów prezydenckich - tłumaczył gość TOK FM. Jak wyliczył, mamy więc na to czas najprawdopodobniej do marca 2025 roku. Sam zadeklarował, że może doradzać, jak najlepiej patrzeć partiom na ręce. - Jest to też prawo organizacji pozarządowych, które zresztą wiele dobrego w tym kierunku zrobiły - podsumował rozmówca Jacka Żakowskiego.

.