Duda nie chce zmian w KRRiT. "Pan prezydent uważa, że robimy dobrą robotę"
W czwartek 9 sierpnia Kancelaria Prezydenta poinformowała, że "na podstawie art. 12 ust. 5 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie potwierdził wygaśnięcia kadencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji". Wbrew stanowisku przedstawionego w uchwałach Sejmu i Senatu, prezydent Duda nie zgodził się na wygaśnięcie kadencji wszystkich obecnych członków KRRiT nie następuje.
Podczas czwartkowej konferencji Małgorzata Paprocka, szefowa prezydenckiej kancelarii, poinformowała, że zdaniem prezydenta Dudy "Krajowa Rada, szczególnie w ostatnich miesiącach, działała wobec bardzo trudnych wyzwań, przede wszystkim skrajnie nielegalnych zmian w mediach publicznych, powoływania zarządów niezgodnie z prawem".
Najwięcej powodów do radości ma przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski. - Jestem zadowolony, że prezydent przedłużył tę kadencję, bo oznacza to, że pozytywnie odbiera nasze działania, które polegają na obronie praworządności w mediach - stwierdził szef KRRiT w rozmowie z portalem Interia.
'PiS-owi marzy siń, by TOK FM przestało nadawać?'. Były rzecznik Dudy przestrzega rządzących
Maciej Świrski: KRRiT będzie niwelować zniszczenia, których dokonał rząd Donalda Tuska
Paprocka stwierdziła też, że wolą prezydenta jest, aby osoby, które dzisiaj w Krajowej Radzie zasiadają, "kontynuowały swoją misję", ponieważ przed KRRiT "naprawdę stały wielkie wyzwania".
Sam Świrski precyzował, że szefowa kancelarii Andrzeja Dudy miała na myśli działania rządu Donalda Tuska. - Wypowiedź minister Paprockiej odnosi się do naszych działań, mających na celu utrzymanie praworządności w Polsce, a przynajmniej niwelowania zniszczeń, których dokonał rząd Donalda Tuska poprzez swoje działania, przede wszystkim oszustw prawnych, których dokonał - stwierdził w rozmowie z Interią. - Koalicja rządząca chce jeszcze do tego, żeby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w tym uczestniczyła - dodał.
Tymczasem wcześniej, w czasie debat zarówno w Sejmie, jak i w Senacie, gdzie dyskutowano nad sprawozdaniem KRRiT za 2023 r. pojawiało się wiele zarzutów pod adresem Rady, m.in. o łamanie zasady, że Rada "stoi na straży wolności słowa w radiu i telewizji, samodzielności nadawców i interesów odbiorców oraz zapewnia otwarty i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji".
TOK FM wygrało w sądzie ze Świrskim. Drakońska kara uchylona
Maciej Świrski: Prezydent uważa, że robimy dobrą robotę
W maju br. posłowie koalicji rządzącej złożyli w Sejmie wstępny wniosek o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Zarzucali oni szefowi KRRiT m.in. blokowanie około 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, a także blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych. Świrski ocenił, że jest to próba zastraszenia jego osoby oraz Rady, którą przewodzi.
- Jak rozumiem, pan prezydent uważa, że robimy dobrą robotę. Wrogowie wolności słowa się cieszą, że sprawozdanie KRRiT zostało odrzucone, a prezydent mówi, że dalej mamy walczyć o wolność słowa - ocenił Świrski w rozmowie z Interią.
Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, KRRiT przedstawia corocznie Sejmowi, Senatowi i prezydentowi sprawozdanie ze swojej działalności za rok ubiegły. W wypadku odrzucenia sprawozdania przez Sejm i Senat kadencja wszystkich członków Krajowej Rady wygasa w ciągu 14 dni, liczonych od dnia ostatniej uchwały. Wygaśnięcie kadencji KRRiT nie następuje, jeżeli nie zostanie potwierdzone przez prezydenta.
Posłuchaj audycji
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>