Duża awaria w szpitalu. Sanitariusze noszą pacjentów
W 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką SPZOZ w Bydgoszczy nie działają windy. Problem jest na tyle poważny, że lecznica przekłada część planowych przyjęć i zabiegów. - Znoszą ludzi na noszach po schodach - słyszymy od pacjentów i ich rodzin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak szpital tłumaczy awarię?
- Czy w placówce zdarzały się już takie sytuacje?
W 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką SPZOZ w Bydgoszczy przestały działać windy. I to aż siedem z ośmiu dźwigów osobowych, służących do przewozu pacjentów, także tych na wózkach czy szpitalnych łóżkach. To poważna sytuacja, mająca wpływ na organizację transportu pomiędzy Klinicznym Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym, zakładami diagnostyki oraz klinikami i oddziałami szpitala.
- Znoszą ludzi na noszach po schodach. Widzieliśmy sanitariuszy, którzy się w z tym męczyli - słyszymy od małżeństwa z Poznania, które przyjechało do szpitala, do syna. - Oczywiście nie chodzi o wszystkich, tylko przypuszczam że o tych, którzy nie mogą sami chodzić. Może to jakiś systemowy błąd, bo gdyby mechaniczny, to by jedna wysiadła, prawda? - zastanawia się starszy mężczyzna.
Przed wejściem spotykamy też mężczyznę z dużą walizką i dwiema zgrzewkami wody.
- Windy nie działają. Jak pan to wniesie? - pytamy.
- Na szczęście syn mi pomoże, bo tak byłoby ciężko - przyznaje.
Szpital odmawia komentarza. Jest oświadczenie
O przyczynę awarii oraz o to, jak długo może potrwać, zapytaliśmy p.o. rzecznika prasowego szpitala płk Marzenę Wyszkowską. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że szpital przekazuje informacje wyłącznie w formie oficjalnych komunikatów i nie przewiduje wypowiedzi dla mediów.
Na stronie internetowej placówki ukazało się oświadczenie. "Niezwłocznie po stwierdzeniu awarii wdrożono procedury awaryjne i organizacyjne mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów oraz utrzymanie ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych. Uruchomiono transport zastępczy z udziałem wykwalifikowanych i przeszkolonych sanitariuszy oraz personelu pomocniczego" - czytamy.
Z uwagi na duże ograniczenia w transporcie, szpital podjął decyzję o czasowym ograniczeniu części planowych zabiegów i przyjęć. Władze lecznicy szpitala zapewniają, że trwają prace mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów. "W placówce trwają intensywne działania zmierzające do jak najszybszego przywrócenia pełnej sprawności infrastruktury technicznej. Przepraszamy pacjentów i ich bliskich za powstałe utrudnienia. O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco za pośrednictwem oficjalnych kanałów komunikacji szpitala" - czytamy na stronie szpitala.
To nie pierwsza awaria?
Zdaniem pani Agnieszki z Bydgoszczy, to nie pierwsza taka awaria w placówce. - Ja co prawda dziś załatwiłam sprawę na parterze, ale kiedyś byłam u mamy, która leżała na siódmym piętrze. Winda nie działała i mówiłam jeszcze, że chyba sobie żartują, że tam zajdę, bo mam problem z kręgosłupem - wspomina w rozmowie z tokfm.pl.
Szpital nie informuje, co jest przyczyną awarii aż siedmiu dźwigów i kiedy uda się je naprawić.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.
Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]
źródło: TOK FM