,
Obserwuj
Polska

Jak TVP sprzedawało Polsatowi mecze. "Najgrubsza z afer". Negocjacje prowadził Kurski

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
18.10.2024 08:06
"Co najmniej 360 mln zł miała stracić telewizja publiczna na umowach zawartych z Polsatem w czasach rządów PiS. Obecna TVP zawiadomiła prokuraturę, która wszczęła śledztwo" - informuje "Gazeta Wyborcza". - To najgrubsza z dotychczas odkrytych przez nas afer - powiedział jeden z rozmówców dziennika.
|
|
fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że z ustaleń wewnętrznej kontroli w telewizji publicznej wynika, że TVP i Polsat w dwóch umowach (z 2018 i 2021 r.) kupiły od siebie wzajemnie prawa do retransmisji meczów. TVP zapłaciła Polsatowi za sublicencję na mecze siatkówki i piłki nożnej w sumie 90 mln euro, słono przepłacając.

- Negocjacje prowadzili bezpośrednio prezes TVP Jacek Kurski z Zygmuntem Solorzem [właścicielem Polsatu], chociaż ostatecznie Kurski pod niczym nie jest podpisany. Gdy sprawę dogadano, służby finansowe na Woronicza dostawały na niepodpisanych karteczkach polecenia dotyczące tego, co trzeba zrobić – powiedział "GW" informator z biura zarządu obecnej TVP.

Telewizja "za prawa do meczów piłki nożnej UEFA dostała od Polsatu zaledwie 5 mln euro – znacznie poniżej wartości". "Różnica na niekorzyść publicznej telewizji ma wynosić 85 mln euro – 360-370 mln zł, w zależności od kursu" - czytamy.

Jak telewizja publiczna pod rządami Kurskiego sprzedało mecze

Rozmówca dziennika ocenił, że "w rezultacie Polsat przez te wszystkie lata sfinansował sobie licencje pieniędzmi TVP i zarobił ogromne kwoty". - A TVP straciła - podkreślił. Zdaniem informatora dzięki transakcji "kupiono sobie życzliwość Polsatu dla rządu PiS".

"Sama za prawa do meczów piłki nożnej UEFA dostała od Polsatu zaledwie 5 mln euro – znacznie poniżej wartości. Różnica na niekorzyść publicznej telewizji ma wynosić 85 mln euro – 360-370 mln zł, w zależności od kursu" – informuje "GW".

- To najgrubsza z dotychczas odkrytych przez nas afer - powiedział jeden z rozmówców dziennika.

Dziennik podaje, że spółka nie chce podawać szczegółów sprawy, zasłania się tajemnicą postępowania przygotowawczego. Ale potwierdza, że prowadzi kontrole umów zawieranych przez TVP po 2016 r. Z kolei rzecznik Polsatu w rozmowie z "GW" zaprzeczył, "by negocjacje w sprawie transmisji prowadził bezpośrednio Solorz". Jak informuje gazeta: "Jacek Kurski nie odbierał od nas telefonu".

Czarnecki 'uwielbiać takie układy'. 'Proponował mi pracę w TVP Kurskiego'

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>