"Szanowni państwo, trochę rozsądku". Ministrowie kłócą się o wolne w Wigilię
Na początku listopada w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu przygotowanego przez posłów Lewicy. Chcą oni, aby Wigilia była dniem wolnym od pracy już w tym roku. Sejm jednak skierował projekt do dalszych prac w dwóch komisjach. Co może oznaczać, że w tym roku rozwiązanie to nie wejdzie w życie.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Nowej Lewicy w "EKG" w Radiu TOK FM podkreślił, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeszcze w tym roku wprowadzić wolną Wigilię. - Mówimy o jednym dniu, który parlament mógłby załatwić na tym i na kolejnym posiedzeniu Sejmu, łącznie z Senatem. I moglibyśmy 24 grudnia mieć już wolne, w tym roku - powiedział.
Gość Tomasz Setty dodał, że "chciałby, aby to był dzień (Wigilia - przyp. red.), w którym normalnie można świętować". - Przygotować się do wspólnej kolacji, do rodzinnego bycia z sobą. Nie czuję, gdzie jest dzisiaj problem, oprócz braku zgody politycznej. To wydaje mi się dzisiaj brakiem rozsądku - ocenił.
Wyjaśniał, że jemu również zdarzyło się w Wigilię pracować. - Ja jestem sam tym doświadczony, pracowałem w Wigilię, do godziny 15, 16. Moi rodzice też pracowali i opowieści o tym, że ludzie wychodzą z pracy czasami już o 12, 13 - może części to dotyczy, ale nie wszystkich - przekonywał gość TOK FM.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wolna Wigilia to "za duży koszt dla gospodarki"?
Pomysł wolnej Wigilii skrytykował minister finansów Andrzej Domański. Określił go jako "niepotrzebny krok", który jest złym rozwiązaniem dla gospodarki. Domański w Radiu ZET powiedział, że wolna Wigilia jest za dużym kosztem dla budżetu.
- Policzyliśmy w Ministerstwie Finansów, że to koszt dla gospodarki na poziomie około 4 mld zł, a dla budżetu na poziomie 2,3 mld zł - powiedział Domański. Zaznaczył, że "miliony Polaków mogą również być zawiedzione, jeśli w tym dniu nie będą mogły zrealizować zakupów". - Wigilia nigdy nie była dniem wolnym - zaznaczył.
'Paniom byłoby lżej'. Andrzej Duda ramię w ramię z Lewicą. Obiecał podpisać ustawę
"To są nieprzekonujące argumenty"
Według Gawkowskiego takie argumenty są nieprzekonujące. - Przecież ludzie, którzy kupują wcześniej prezenty, i tak je kupią. Ludzie, którzy chodzą na zakupy i pracują, też będą mieli swoje obowiązki rozłożone. My nie demolujemy gospodarki w żaden sposób i opowieść o tym, że gospodarka tutaj nie wiadomo, jak straci, nie jest przekonujące - podkreślił.
Gość "EKG" ocenił, że "nie mówimy o faktach, bardziej mówimy o mitach". - Słyszałem od różnych polityków, że jak będzie dzień wolny w Wigilię, to ludzie zrezygnują np. z zakupów. Jak sobie to ktoś wyobraża? Ludzie do kolacji wigilijnej nie usiądą? Szanowni państwo, trochę rozsądku, przecież wiadomo, że ludzie zrobią zakupy wcześniej na Wigilię, którą i tak odbywają, bo to jest w naszej tradycji - podkreślił.
Projekt Lewicy zakłada, że wolne w 24 grudnia ma obowiązywać wszystkich pracowników, w tym pracowników placówek handlowych, dla których obecnie - zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta - Wigilia jest dniem roboczym do godziny 14.