,
Obserwuj
Polska

"Z trudem czytam ten dokument, jest tak wstrząsający". Tak źle nie było od 2015 roku

2 min. czytania
26.11.2024 20:37
- To jest raport, który powinien być wysłany do wszystkich osób, które nie wiedzą, co to jest bieda, do firm, banków. Po to, żeby uświadomić, jak bardzo statystyki potrafią być mylące, jak bardzo nie wyrażają wszystkiego - mówiła w TOK FM Elżbieta Mączyńska o "Raporcie o biedzie" Szlachetnej Paczki.
|
|
fot. Eryk Stawinski/REPORTER / Eryk Stawinski/REPORTER

Niemal 2,5 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. To 6,6 proc. populacji Polski - wynika z tegorocznej edycji 'Raportu o biedzie' Szlachetnej Paczki. Tylko w 2023 roku liczba skrajnie ubogich wzrosła o 47 proc. Gdyby zebrać ich w jednym miejscu, to powstałoby największe miasto w Polsce, czyli miasto biedy "Biedańsk" - podnoszą autorzy raportu. I podkreślają, że w Polsce tak źle nie było od 2015 r.

- Z trudem go czytam. Ponieważ jest tak wstrząsający. To jest raport, który powinien być wysłany do wszystkich osób, które nie wiedzą, co to jest bieda, do firm, banków. Po to, żeby uświadomić, jak bardzo statystyki potrafią być mylące, jak bardzo nie wyrażają wszystkiego - mówiła w "Popołudniu TOK FM" prof. Elżbieta Mączyńska, honorowa prezeska Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, Szkoła Główna Handlowa.

- Przecież to jest raport, który pokazuje, że dzieci żyją w głodzie, w mieszkaniach bez prądu, bez dostępu do internetu, do laptopów czy smartfonów - wskazywała.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- To przypomina einsteinowską mądrość, że dopóki choć jedno dziecko głoduje, nie mamy prawa szczycić się postępem - podkreśliła gościni TOK FM. - Trudno mówić o postępie, jeżeli dzieci głodują albo dzieci nie są należycie zaopiekowane. Tak, żeby mogły się uczyć, mieć siłę i zdrowie do uczestniczenia w normalnym trybie życia szkoły - dodawała Mączyńska.

Kto się wymyka statystyce

Gościni Pawła Sulika podkreślała, że statystyka pokazuje wielkości ogólne, zagregowane. - Te wielkości są prawdziwe. Bogacimy się, zarabiamy coraz więcej, mamy coraz więcej szans na edukację, na dobre życie, na wyjazdy, na poznawanie świata. Tylko z tej statystyki kompletnie wymykają się pewne grupy społeczne. I właśnie o tym jest raport Szlachetnej Paczki - mówiła.

- Ten raport powinien być obowiązkową lekturą dla wszystkich parlamentarzystów, żeby nie dochodziło do takich historii, że jakaś tam pani poseł mówi, że 'skąd, jakie biedne dzieci? Przecież dochód rośnie, płace rosną, bezrobocia nie ma, gdzie te biedne dzieci?'. Otóż trzeba mieć oczy otwarte i mózg. Otwieracz mózgów tu jest potrzebny - stwierdziła Mączyńska.