,
Obserwuj
Polska

800 plus nie dla wszystkich Ukraińców? "To jest myślenie: trzeba ich ukarać"

Marek Podmokły, Zakopane
4 min. czytania
23.01.2025 13:40
Donald Tusk zapowiada pilne rozpatrzenie propozycji ws. ograniczenia wypłaty 800 plus dla Ukraińców. - Można to sprowadzić do hasła: są niewdzięczni za pomoc, aroganccy w polityce historycznej, więc trzeba ich ukarać. To jest błędne myślenie - tak oceniał ten postulat w TOK FM prof. Ryszard Necel z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
|
|
fot. Krzysztof Radzki / Krzysztof Radzki/East News
  • PiS chce ograniczeń w wypłacie 800 plus - miałoby być wypłacane na dzieci z Ukrainy tylko wtedy, kiedy ich rodzice pracują i płacą podatki w Polsce. Wcześniej podobne postulaty wysuwał prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski.
  • W ocenie prof. Ryszarda Necela, to "błędne myślenie". "Można to sprowadzić do hasła: Ukraińcy są niewdzięczni za dotychczasową pomoc, aroganccy w polityce historycznej, więc trzeba ich ukarać poprzez ograniczenie przywilejów socjalnych".
  • "Kampania wyborcza ma swoje prawa. Czym innym jest powiedzieć coś na wiecu politycznym, a czym innym wprowadzić konkretną ustawę" - dodał ekspert z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Prawo i Sprawiedliwość złożyło w poniedziałek projekt ustawy dotyczący wypłaty 800 plus Ukraińcom - chce, by pieniądze były przekazywane tylko na te dzieci, których rodzice pracują i płacą podatki w Polsce. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, że PiS "mówi: sprawdzam" w stosunku do wcześniejszych deklaracji Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy i kandydat Koalicji Obywatelskiej przekonywał, że dodatek na dziecko powinien być wypłacany tylko w przypadku, "gdy Ukraińcy będą pracować, mieszkać w Polsce i jeżeli będą w Polsce płacić podatki".

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia krytycznie odniósł się do zmian w świadczeniu - stwierdził, że "nie widzi dzisiaj potrzeby radykalnych zmian". Tymczasem głos zabrał premier Donald Tusk, który w serwisie X napisał, że "propozycja prezydenta Rafała Trzaskowskiego, aby wypłacać 800 plus tylko tym migrantom, również Ukraińcom, którzy rzeczywiście mieszkają, pracują i płacą podatki w naszym kraju, zostanie pilnie rozpatrzona przez rząd". "Ja jestem na tak" - dodał.

"Krok w złym kierunku"

Jak ocenił w TOK FM prof. Ryszard Necel, ta propozycja to krok w złym kierunku. - Pogarszające się stosunki polsko- ukraińskie są faktem, obserwujemy na co dzień coraz to nowe doniesienia w tej sprawie, ale to woda na młyn dla populistów. Można to sprowadzić do hasła: Ukraińcy są niewdzięczni za dotychczasową pomoc, aroganccy w polityce historycznej, więc trzeba ich ukarać poprzez ograniczenie przywilejów socjalnych. To błędne myślenie - mówił ekspert z wydziału socjologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Uzasadnił też, że nie przyniesie to nic dobrego na żadnym polu. - Tego rodzaju podejście może osłabić argumenty o charakterze i moralnym, i politycznym Polski jako największego przyjaciela Ukrainy. A przecież w ten sposób chcemy być postrzegani w Europie i w ten sposób sami siebie opisujemy - dopowiedział.

Spór o 800 plus. "Za granicą procedury równe dla wszystkich"

Dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że Polacy nie dostrzegają skali zaangażowania Ukraińców na polskim rynku pracy. Trzech na czterech ankietowanych oceniło, że pracuje mniej niż połowa uchodźców z Ukrainy. W praktyce to blisko 70 proc. 

Z kolei dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że "Ukraińcy w znacznie większym stopniu niż obywatele Polski utrzymują się z pracy, co wynika z ich wysokiego poziomu aktywności zawodowej". Pracuje 78 proc. dorosłych Ukraińców przebywających w Polsce, a jeśli liczyć tych, którzy przyjechali przed atakiem Rosji na Ukrainę, to da to 93 proc.

"Przejawem wysokiej aktywności zawodowej Ukraińców przebywających w Polsce jest też to, że częściej niż Polacy są bezrobotni - co oznacza, że nie mają pracy, ale jej szukają" - zwraca też uwagę money.pl w swojej analizie. Co więcej, "uchodźcy praktycznie nie korzystają z zasiłków dla bezrobotnych." Tylko 11 proc. ich dochodów pochodzi ze świadczeń społecznych, głównie z 800 plus. "Dla porównania, polskie gospodarstwa domowe z pracy czerpią około 69 proc. dochodów, a ze świadczeń 30 proc." - podkreśla money.pl. 

'Miękkie podbrzusze' Trzaskowskiego. 'Ten eksperyment się chwilowo nie udaje'

- To z jaką sytuacją tutaj mamy w ogóle do czynienia? W tych okolicznościach można powiedzieć, że migranci z Ukrainy przyjeżdżają po socjal? - pytał prof. Necela prowadzący "Pierwszy Program" Wojciech Muzal.

- A czy Polacy, którzy wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, jadą po socjal? - odpowiedział pytaniem na pytanie ekspert. 

Dopowiedział też od razu, że w tym kontekście najważniejsza jest jednak sprawiedliwość procedur, podobnie jak w innych krajach. - Gdybyśmy wzięli Wielką Brytanię i ich Child Benefit albo naszych niemieckich sąsiadów i Kindergeld, świadczenia podobne do naszego 800 plus, to one są równe dla wszystkich. Czy to jest imigrant, czy obywatel tego kraju, każdy ma prawo je dostać. A jeżeli te procedury będziemy różnicować, że temu się należy, a temu się nie należy tylko ze względu na pochodzenie etniczne, to będzie to rozbudzać konflikty w społeczeństwie, a tego chyba nie potrzebujemy - zastrzegł także. 

Spór o 800 plus. "Kampania wyborcza ma swoje prawa"

W ocenie gościa TOK FM temat ograniczeń w 800 plus to przede wszystkim wynik politycznych emocji, które następnie przejmuje społeczeństwo. - Inna rzecz, że kampania wyborcza ma swoje prawa. Czym innym jest powiedzieć coś na wiecu politycznym, a czym innym wprowadzić konkretną ustawę - dopowiedział ekspert z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Te słowa padły, zanim jeszcze pilne procedowanie zapowiedział Donald Tusk. 

PiS chwali Trzaskowskiego za plan cięcia 800 plus dla Ukraińców. 'Oby jak najszybciej'

W ocenie eksperta obecne rozwiązanie jest dobre, bo nakierowane na dobro dziecka. - Ukraińcy pobierający zasiłek 800 plus muszą być np. w polskim systemie edukacyjnym - wskazał.

Fałszywa oszczędność?

- Ta dyskusja to polityczny teatr, który ma pokazać, że politycy pilnują pieniędzy. Ale w praktyce niewiele na takim ograniczeniu świadczeń dla Ukraińców da się oszczędzić - ocenił w money.pl demograf dr hab. Paweł Strzelecki, profesor w Szkole Głównej Handlowej.

O jakich kwotach mowa? Wypłata 800 plus dla 250 tys. dzieci (od stycznia do lipca 2024 r. świadczenie, podwyższone do 800 zł, przyznano 246,8 tysiącom dzieci) to koszt 2,4 mld zł rocznie (wobec niemal 63 mld zł, które rząd zaplanował na ten program w tegorocznym budżecie). "Przy założeniu, że rodzice 30 proc. z tych dzieci nie pracują, wprowadzenie tego kryterium zmniejszyłoby wydatki na świadczenia dla Ukraińców o 0,7 mld zł" - wyliczył precyzyjnie money.pl.

Oto plan Trumpa na Ukrainę? 'Zasiądą i uklepią nowy porządek'