Taśmy Lewandowskiego. Sędzia ujawnił nagrania
Lewandowski kontra Kucharski. Sąd ujawnił nagrania rozmów
W 2017 roku Robert Lewandowski podjął decyzję o rozstaniu ze swoim menedżerem Cezarym Kucharskim. W 2022 roku prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko Kucharskiemu - znalazły się tam m.in. zarzuty szantażu. Od tego czasu prawnicy spierali się, czy nagrania trzech rozmów między nim a jego ówczesnym klientem można uznać za autentyczne. Ostatecznie sędzia Łukasz Zioła na podstawie opinii biegłego zdecydował o publicznym odsłuchaniu taśm. Biegły zakwalifikował dwa z trzech nagrań jako autentyczne i pozbawione śladów cięć i edycji.
W rozmowach Kucharski miał powtarzać kilkakrotnie, że 20 mln euro to kwota, za jaką 'jest w stanie ponieść ryzyko'. Z kolei 100 tys. zł oczekiwał od piłkarza za każdy dzień ewentualnego zatrzymania przez 'smutnych panów'. Nagrania relacjonuje 'Przegląd Sportowy'.
W rozmowie z 2019 roku Kucharski zarzucał swojemu klientowi 'niepłacenie podatku w Polsce, (?) Niemczech'. Utrzymywał, że Lewandowski nie zapłacił podatku od transakcji na 10 mln zł, co nazwał 'wałkiem' i 'złodziejstwem'.
Lewandowski swojemu menedżerowi zarzucał natomiast, że 'robił fikcyjne dokumenty, żeby dostać kredyt' oraz 'brał brudne pieniądze z zagranicy'.
W 2000 roku Kucharski stwierdził, że satysfakcjonująca go kwota ugody to 20 mln euro. 'Tyle jest jakby, myślę, wart twój spokój' - mówił do Lewandowskiego. Ten po wymianie zdań stwierdził, że nie zapłaci mu nic. Menedżer odparł, że miliony należą mu się za to, że 'będę do końca życia krył, że ty i twoja żona, jesteście oszustami podatkowymi'.
Sąd powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji, czy taśmy będą dowodem w sprawie. W sprawie 11-12 czerwca ma zeznawać sam Lewandowski, jego żona i prawnik.