,
Obserwuj
Polska

"Zmarnowałam najlepsze lata". Natalia Niemen o tym, jak "dawała się doić wielu ludziom"

tokfm.pl
2 min. czytania
07.06.2025 19:36
O trudnej drodze do dojrzałości emocjonalnej, pewności siebie i wiary w swoje możliwości w "Zagubionej autostradzie" w Radiu TOK FM opowiadała Natalia Niemen. - Z jednej strony zmarnowałam najlepsze lata mojego życia, ale z drugiej - to tak miało być - oceniła wokalistka.
|
|
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER / PIOTR KAMIONKA/REPORTER

 

  • Natalia Niemen przyznała, że przez długi czas nie wierzyła w siebie, była bardzo krytyczna wobec siebie i uzależniona od opinii innych;
  • Opowiadała o swoim doświadczeniu uczestnictwa w sektach religijnych oraz o braku poczucia własnej wartości;
  • Jej zdaniem trudne doświadczenia były jej potrzebne, by stać się silniejszą osobą. Dzięki nim zyskała mądrość, spokój i dojrzałość emocjonalną.

 

- Przez większość życia słuchałam tylko i wyłącznie innych, bo nie znałam swojej wartości, nie ufałam sobie, nie wierzyłam w siebie i uważałam, że wszystko co wymyślę, co odczuwam, jaki mam pogląd na coś, jest gorsze - mówiła w "Zagubionej autostradzie" w Radiu TOK FM piosenkarka Natalia Niemen.

 

Lwica która stanęła na nogi

 

Jak stwierdziła efektem było to, że dawała się "doić" wielu ludziom na rozmaitych obszarach. - Z jednej strony można powiedzieć, że żałuję i myślę że zmarnowałam najlepsze lata mojego życia. A z drugiej - widocznie tak miało być - powiedziała. Bo jak zaznaczyła, gdyby nie te negatywne doświadczenia to byłaby dziś inną osobą. - Gdybym nie spotkała się z ludźmi, tymi potworami, to ja bym dzisiaj nie była tym zdrowym potworem, czyli lwicą, która stanęła na nogi z kompletnego rozlania się i leżenia plackiem twarzą w błocie - podkreśliła.

Posłuchaj podcastu!

 

Trzeba szanować siebie

 

Wskazała, że przejście przez te "wszystkie trudne doświadczenia" sprawiły, że zyskała mądrość, spokój i dojrzałość emocjonalną. Przyznała, że bardzo ważne jest, aby każdy człowiek szanował siebie. - Ludzie są stworzeni do tego, aby żyć długo, zdrowo, w miłości do siebie, w miłości do bliźnich - stwierdziła.

Jak mówiła, jest zafascynowana Bogiem. - Jestem naprawdę kochana, akceptowana przez niego, on mnie uczy, żebym osiągnęła ten cel, który jest na końcu drogi, czyli poznanie swojej wartości - wskazała.