,
Obserwuj
Polska

Podejrzenie cholery w Polsce. "To jest dochodzenie jak u doktora House'a"

tokfm.pl
2 min. czytania
21.07.2025 15:43
U pacjentki ze Stargardu wykryto bakterię cholery. Trwa dochodzenie epidemiologiczne. - Sprawdza się, co pacjentka miała w lodówce, co spożywała, skąd pochodziły jej zakupy - wyjaśniała w TOK FM prof. Joanna Zajkowska. Ekspertka wskazała też, o czym należy pamiętać, jadąc w miejsca, w których występuje cholera.
|
|
fot. Lukasz Gdak/East News

 

  • Prof. Zajkowska uspokajała, że na razie nie ma się czego bać. Podkreślała, że służby sanitarne - w zależności od tego, jaki będzie wynik dochodzenia - zastosują odpowiednie działania;
  • Cholera występuje w krajach afrykańskich i azjatyckich. Prof. Zajkowska ostrzegała, by - będąc w takich regionach - unikać spożywania produktów, których pochodzenia nie jesteśmy pewni;
  • Zaleciła również picie tylko butelkowanej wody, najlepiej przegotowanej oraz unikanie lodu z niepewnego źródła i ostrożność przy spożywaniu owoców morza.

 

Stan pacjentki z podejrzeniem cholery jest określany jako stabilny - przekazał w poniedziałek rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie. U pacjentki ze Stargardu wykryto bakterię cholery; badania toksyny cholery są w toku. Wyniki będą znane w ciągu kilku dni.

Sprawę w TOK FM komentowała prof. Joanna Zajkowska. Przyznała, że jest bardzo ciekawa wyników dochodzenia epidemiologicznego, które jest obecnie prowadzone przez odpowiednie służby, bo może ono wskazać źródło bakterii. Przypomnijmy - zarażona pacjentka (ani nikt z jej bliskich) nie wyjeżdżała za granicę.

Prof. Zajkowska - dopytywana przez prowadzącego audycję red. Cezarego Łasiczkę, na czym takie dochodzenia polega - odparła, że jest to trochę tak jak w popularnym serialu 'Dr House'.

- Sprawdza się, co pacjentka miała w lodówce, co spożywała, skąd pochodziły jej zakupy, czy np. ryby zostały przywiezione w lodzie, który mógł być ze skażonej wody - wyjaśniała ekspertka z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Gościni Cezarego Łasiczki uspokajała, że na razie nie ma się czego bać. Podkreślała, że służby sanitarne - w zależności od tego, jaki będzie wynik dochodzenia - zastosują odpowiednie działania.

ABC unikania cholery

Prof. Zajkowska przypomniała, że cholera występuje w krajach afrykańskich i azjatyckich. Obecnie mamy czas wakacji i wyjazdów. Dlatego jeśli ktoś wybiera się w tamte rejony, powinien zachowywać środki ostrożności. Ekspertka podała, że jeśli nie jesteśmy pewni źródła pożywienia, żelazna zasada brzmi: "Jeżeli czegoś nie możesz obrać, usmażyć, upiec, to natychmiast z tego zrezygnuj".

Jeśli zaś chodzi o wodę czy inne napoje, Zajkowska podkreślała, że należy pić wyłącznie te butelkowane, z zamkniętych i szczelnych opakowań. - Bardzo wystrzegajmy się lodu w drinkach, jeśli nie jesteśmy pewni, z jakiej wody on został przygotowany - zwracała uwagę.

Ekspertka zaapelowała także o ostrożność przy spożywaniu owoców morza. - Zwłaszcza że cholera może być związana z owocami morza, małżami czy wodą, z której pochodziły - dodała.

Zajkowska przypomniała, że jeżeli wybieramy się do miejsc, gdzie jest cholera, możemy pomyśleć o szczepieniu. - Są dwie szczepionki doustne dostępne w Polsce. Natomiast zaszczepienie nie powinno nas uśpić i sprawić, że będziemy lekceważyć zasady bezpieczeństwa - podkreśliła.