Koniec z drożyzną w Polsce? Ekspert kreśli optymistyczny scenariusz
- Według opublikowanych w czwartek danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w lipcu 2025 roku osiągnęła w Polsce poziom 3,1 proc. w ujęciu rocznym;
- Zdaniem Ludwika Koteckiego z Rady Polityki Pieniężnej może to być sygnał końca drożyzny w Polsce;
- Ekonomista ocenił też, kiedy może dojść do obniżenia stóp procentowych.
Główny Urząd Statystyczny podał czwartek w tzw. szybki szacunku, że inflacja w lipcu spadła do poziomu 3,1 proc. To najniższy wynik od roku. - Mamy chyba koniec drożyzny - mówi w TOK FM Ludwik Kotecki z Rady Polityki Pieniężnej. Jak wyjaśnił rozmówca Tomasza Setty, "koniec drożyzny" był już od jakiegoś czasu zauważalny, ale do tej pory - jak stwierdził ekonomista - "nie był widoczny w głównym wskaźniku, czyli cenach towarów i usług konsumpcyjnych".
Dane podane przez GUS są nieco wyższe niż oczekiwania ekonomistów, którzy oczekiwali inflacji na poziomie 2,9 proc. Dlaczego te prognozy się nie sprawdziły? Jak ocenił Kotecki, inflacja w Polsce jest na poziomie 3,1 proc. przede wszystkim za sprawą cen paliw. A to element, na który wywiera wpływ przede wszystkim sytuacja na rynkach światowych.
- Myślę, że w sierpniu będziemy w końcu widzieć "dwójkę" z przodu, czyli spadniemy poniżej 3 proc. - uważa gość "EKG". Ekonomista przypomniał, że cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego to 2,5 proc.
Niska inflacja. Co z obniżką stóp procentowych?
Skoro inflacja jest w Polsce niska, to wraca pytanie o obniżkę stóp procentowych. Ostatni raz RPP zdecydowała się na taki ruch w lipcu.
Jak mówił w TOK FM Ludwik Kotecki, kolejna obniżka stóp procentowych jest możliwa zaraz po wakacjach, czyli we wrześniu. Ekonomista podkreślił, że RPP dalej powinna być ostrożna przy podejmowaniu decyzji o cięciach. Ale najnowsze dane o inflacji dają pewną przestrzeń na taką decyzję.
- Dane lipcowe napawają nas optymizmem. Wrzesień to jest ten miesiąc, kiedy obniżka o 25 punktów mogłaby mieć miejsce- powiedział, dodając, że na tym obniżki w 2025 roku mogą się nie skończyć. - Moglibyśmy poczekać do listopadowej projekcji (danych GUS o inflacji - przyp. red.) i wtedy podjąć ewentualnie następną decyzję - stwierdził członek Rady Polityki Pieniężnej.