Orbis Travel do końca z premedytacją oszukiwał klientów? Firma się broni

Upadłe biuro podróży Orbis Travel do ostatnich minut działalności zwodziło swoich klientów wyjazdami na wakacje. W dniu gdy po raz ostatni obradował zarząd firmy i składał wniosek o upadłość do warszawskiego sądu, ostatnich klientów wysyłano jeszcze za granicę.

- Dlaczego w ostatnim dniu wysyłali klientów za granicę? Nie wiem - odpowiada w rozmowie z reporterem TOK FM Izabela Stelmańska z departamentu promocji i turystyki Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego i zapewnia, że pytała o to zarząd firmy. - Dla mnie to niezrozumiałe - przyznaje. - Zarząd obradował we wtorek, także we wtorek wysłano ostatnich klientów za granicę, a dopiero dzisiaj poinformowano kolejnych, że ich podróże nie dojdą do skutku - twierdzi Stelmańska.

- To jest kwestia odpowiedzialności biura podróży - ucina wicemarszałek województwa mazowieckiego Ludwik Rakowski. Mimo to władze samorządowe województwa nie widzą potrzeby by zgłaszać sprawę prokuraturze. - Na razie nie mamy żadnych powodów, by w przypadku Orbisu takie doniesienia składać - dodaje Rakowski.

Do końca pracownicy biura namawiali jednak klientów na promocje. - Wykupiłam bilet, ale nie wiem czy nie będzie tak, że jak pojadę na lotnisko, to tam okaże się, że bilet nie został zapłacony - obawia się klientka szukająca informacji w lubelskim oddziale biura Orbis Travel. - Zaniepokojeni klienci pojawiali się także w innych oddziałach. - Będziemy musieli chyba wystąpić na drogę sądową - mówi niepewnie starsza kobieta pod drzwiami Orbis Travel w Katowicach. - Zarezerwowałem wycieczkę dwa tygodnie temu, pieniądze zapłacone i teraz nie wiadomo co robić - mówi klient Orbis Travel w Warszawie.

Orbis ogłosił upadłość. 1049 osób przebywa za granicą

Do Polski wróciła już pierwsza grupa klientów bankruta, ale za granicą zostaje ciągle jeszcze blisko tysiąc osób. Wśród nich ci, którzy dopiero wyjechali na wakacje. Tymczasem z klientami, którzy zostali na lodzie przedstawiciele biura nie chcą rozmawiać. Mimo, że przez cały dzień pracowników było widać w biurach Orbis Travel, drzwi pozostawały zamknięte, a na pukanie nikt nie reagował. Rzadko ktokolwiek odbierał telefon. - Jestem rozczarowana, nikt nie otwiera, drzwi są zamknięte. Wisi tylko ta kartka - komunikat o upadłości - skarży się klientka biura w stolicy.

Zarząd spółki odpiera krytykę twierdząc, że do samego końca próbował ją uratować i nie miał możliwości wcześniej ogłosić upadłości. - Stwierdzenia, które są zawarte w tekście są krzywdzące i niezgodne z prawdą - napisano w oświadczeniu zarządu firmy przesłanym TOK FM przez Michała Olbrychowskiego z biura prasowego Orbisu.

Czytaj oświadczenie zarządu PBP Orbis

Spółka zapewnia, że klienci są bezpieczni, bo Orbis ma gwarancję ubezpieczeniową na kwotę ponad 6 mln zł. Te pieniądze wystarczą na powrót wszystkich tych, którzy wyjechali z Orbis Travel za granicę. Nie wiadomo jednak czy pieniędzy wystarczy na zwrot zaliczek zapłaconych przez klientów na poczet przyszłych wakacji. Nie wiadomo także co z turystami zagranicznymi, których Orbis Travel ściągał do Polski.

DOSTĘP PREMIUM