Węgierski Jobbik, czyli od skrajnego nacjonalizmu do umiarkowanej prawicy. Z celem pokonania Orbana

Jobbik to jedna z sześciu partii tworzących zjednoczoną węgierską opozycję. Donald Tusk, fotografując się z jej liderem na wiecu w Budapeszcie, wywołał burzę na polskiej prawicy, która oskarżyła szefa PO o popieranie węgierskich nacjonalistów. Tymczasem Jobbik w ostatnich latach mocno zmienił kurs ze skrajnie nacjonalistycznego na umiarkowanie prawicowy.
Zobacz wideo

Jobbik został założony w w 2002 roku jako Związek Młodych Prawicowców (Jobboldali Ifjúsági Közösség) przez grupę studentów Uniwersytetu im. Loránda Eötvösa. Zaczynał jako niezależna organizacja młodzieżowa, a rok później przekształcił się w partię. W początkach swojej działalności Jobbik prezentował poglądy skrajnie nacjonalistyczne, ksenofobiczne, prorosyjskie i antyeuropejskie, sprzeciwiając się wstąpieniu Węgier do Unii Europejskiej i NATO.

W 2007 roku działacze Jobbiku stworzyli Gwardię Węgierską - nieuzbrojoną cywilną formację paramilitarną. Do jednej z najgłośniejszych akcji tej organizacji był przemarsz jej członków przez węgierskie wioski w ramach sprzeciwu wobec rzekomej przestępczości Romów.

Gwardia Węgierska została rozwiązana w 2018 roku decyzją sądu, który uznał, iż jej działalność jest sprzeczna z prawami mniejszości zagwarantowanymi przez węgierską konstytucję.

Jobbik i hasła antysemickie

Przedstawiciele Jobbiku w tamtym czasie nie kryli także swoich poglądów antysemickich. Największy skandal wybuchł po słowach posła Mártona Gyöngyösi, który w listopadzie 2012 roku w parlamencie zaapelował o ujawnienie listy Żydów zasiadających we władzach Węgier. Stwierdził wówczas, że swoimi decyzjami szkodzą oni krajowi. Również ówczesny lider Jobbiku, Gábor Vona stwierdził, że węgierscy Żydzi nie utożsamiają się z dążeniami węgierskiego narodu.

Wystąpienia przedstawicieli partii wywołały falę protestów przeciwko antysemickim hasłom, a Jobbik przez szefa Europejskiego Kongresu Żydowskiego Mosze Kantora został nazwany partią neonazistowską.

Jobbik początkowo był partią prorosyjską. Sprzeciwiając się wstąpieniu Węgier do Unii Europejskiej oraz NATO, członkowie partii wskazywali Rosję jako alternatywę wobec europejskiej integracji. 

Jobbik zmienił kurs na proeuropejski

W 2014 roku kurs partii Jobbik zaczął się zmieniać ze skrajnie nacjonalistycznego na bardziej umiarkowany. Lider partii Gabor Vona przeprosił mniejszości romską i żydowską za wcześniejsze, błędne stwierdzenia. Jobbik przybrał także kurs proeuropejski. Obecnie partia postuluje jak najszybsze przystąpienie Węgier do strefy euro z powodów ekonomicznych. 

Zmianie uległo także podejście Jobbiku do Rosji. Obecnie przedstawiciele partii krytykują premiera Viktora Orbana za jego prorosyjską politykę. Po inwazji Rosji na Ukrainę lider Jobbiku Péter Jakab oskarżył premiera Orbana o to, że jego długoletnie poparcie dla prezydenta Rosji Władimira Putina przyczyniło się do inwazji na suwerenny kraj. Jakab stwierdził również, że "Orban to koń trojański Putina. A teraz także największe zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa czające się w naszym domu".

Od wyboru Petera Jakaba na przewodniczącego w 2020 r. partia Jobbik określa się jako narodowa, chrześcijańska i wrażliwa społecznie.

Wraz z pięcioma innymi partiami Jobbik wchodzi w skład zjednoczonej węgierskiej opozycji, której wspólnym kandydatem w nadchodzących wyborach został niezależny i konserwatywny Peter Marki-Zay. Wybory parlamentarne na Węgrzech, w trakcie których opozycja zmierzy się z rządzącą od 12 lat partią Fidesz premiera Viktora Orbana, są zaplanowane na 3 kwietnia.

Donald Tusk i zdjęcie, które wywołało burzę

Kiedy po wtorkowym wiecu węgierskiej opozycji Peter Jakab zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie z Donaldem Tuskiem, podpisując je słowami: "Donald Tusk, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, były premier Polski też jest z nami!" - na polskiej prawicy pojawiły się głosy oburzenia, iż lider PO sympatyzuje z szefem nacjonalistycznego ugrupowania. Beata Szydło na swoim Twitterze napisała:

"Nie od dziś wiadomo, do czego w swoich działaniach politycznych potrafi posunąć się Donald Tusk. Jednak otwarte wspieranie kampanii wyborczej słynącej z radykalizmu i prorosyjskości partii Jobbik to coś nowego".

W komentarzach internauci zarzucili jednak byłej premier obłudę i brak wiedzy na temat węgierskiej sceny politycznej, tłumacząc, iż Jobbik od kilku już lat nie jest partią ani radykalną, ani prorosyjską.

DOSTĘP PREMIUM