Rodzice pozywają TikToka. Dwie dziewczynki zmarły podczas wyzwania "Blackout Challenge"

TikTok ma poważne kłopoty z powodu "Blackout Challenge". Rodzice dwóch dziewczynek, 8-letniej Lilani i 9-letniej Arriani oskarżają popularny serwis internetowy o nieumyślne spowodowanie śmierci swoich dzieci.

O co chodzi z "Blackout Challenge"? TikTok oskarżony

Dwie dziewczynki – 8-letnia Lalani Erika Walton z Temple w Teksasie oraz 9-letnia Arriani Jaileen Arroyo z Milwaukee – zmarły po tym, jak postanowiły wziąć udział w wyzwaniu "Blackout Challenge" na TikToku.

Wyzwanie to polega na przyduszaniu się, aż do granicy przytomności przy pomocy różnych przedmiotów: poduszki, paska, sznurka albo sznurówki.

Zabawa - niestety - zyskała na popularności wśród użytkowników TikToka. Oficjalnie potwierdzono już 7 niepełnoletnich ofiar wyzwania "Blackout Challenge". Rodzice dwóch zmarłych dziewczynek pozwali popularny serwis do sądu. Uważają, że pracownicy TikTok wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że serwis może kierować uwagę dzieci na niewłaściwe treści. Dorośli uważają również, że algorytmy TikToka celowo dostarczały dzieciom niebezpiecznych informacji, które doprowadziły do ich śmierci – podaje "The New York Times". Pozew złożono w czwartek 7 lipca 2022 r. w Sądzie Najwyższym w hrabstwie Los Angeles.

Pozew powołuje się również na inne sytuacje, które miały miejsce: w tym na przypadek 12-latki z Oklahomy i 14-latki z Australii, które prawdopodobnie zmarły z powodu "Blackout Challenge".

Niebezpieczne algorytmy TikToka. Czego dotyczy skarga?

Z treści pozwu – jak podaje "The New York Times" – wynika, że TokTok oskarżony jest o popularyzację niebezpiecznych i "uzależniających" treści, jak również o to, że jego pracownicy nie podjęli znaczących działań, aby ostrzec dzieci i ich rodziców przed konsekwencjami takiej zabawy, doprowadzając w ten sposób do ich śmierci.

Skarga dotyczy przede wszystkim podstrony TikTok "Dla Ciebie", gdzie każdemu użytkownikowi pokazują się treści wybrane przez algorytm, oparte na danych demograficznych, "polubieniach" i wcześniejszej aktywności użytkownika na TikToku.

"TikTok musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności za przekazywanie śmiercionośnych treści tym dwóm młodym dziewczynkom" – powiedział gazecie Matthew P. Bergman, prawnik i założyciel Social Media Victims Law Center. Jest to prywatna kancelaria prawna, która zajmuje się oskarżeniami wobec mediów społecznościowych w sprawach dotyczących krzywdzenia dzieci.

TikTok się broni… i umywa ręce. "To wyzwanie wyprzedza nasz serwis"

Przedstawiciele TikToka nie chcą komentować dalszego postępowania sądowego. Rzeczniczka serwisu odniosła się jedynie do oświadczenia wydanego w grudniu 2021 roku, kiedy to pewna matka z Pensylwanii oskarżyła platformę o doprowadzenie do śmierci swojej 10-letniej córki – także z powodu "Blackout Challenge".

"To niepokojące ‘wyzwanie’, o którym ludzie zdają się dowiadywać ze źródeł innych niż TikTok, wyprzedza naszą platformę i nigdy nie było trendem TikToka" – napisano w oświadczeniu, które nawiązuje do raportu sprzed lat dotyczącego zgonów podczas tzw. gry w zadławienie, jaka stała się popularna w USA pod koniec lat 90.

Blackout Challenge. O co chodzi? Akademia Pediatrii zaleca kontrole rodzicielskie

Jak powiedziała dr Lois Lee, członkini Rady ds. Urazów, Przemocy i Zapobiegania Zatruciom Amerykańskiej Akademii Pediatrii - serwisy społecznościowe, takie jak TikTok, promują treści w oparciu o preferencje użytkownika. Z tego też powodu bez kontroli rodzicielskiej dzieci mogą być narażone na bardzo różne, nie zawsze bezpieczne treści, które nie są właściwie zrozumiane.

Z tego powodu Akademia zaleca rodzicom monitorowanie treści przeglądanych przez dzieci w mediach społecznościowych. Jak zauważyła Dr Lee, dzieci widząc dużo "polubień" przy filmie z wyzwaniem "Blackout Challenge", mogą uznać, że jest ono zabawne i zupełnie bezpieczne.

DOSTĘP PREMIUM