Pokojowy Nobel dla Alesia Bialackiego. Jana Shostak: To po części jest nasza wspólna nagroda

Zdaniem aktywistki Jany Shostak Pokojowa Nagroda Nobla przyznana Alesiowi Bialackiemu, to także nagroda dla tych wszystkich, którzy walczą z reżimem Łukaszenki. - To daje impuls do działania dalej - powiedziała w TOK FM.
Zobacz wideo Protesty na Białorusi. Obywatele chcą by Łukaszenka przestał być prezydentem

Wśród trzech laureatów, którym w piątek została przyznana Pokojowa Nagroda Nobla, znalazł się Aleś Bialacki - jeden z liderów założonej w 1996 roku białoruskiej organizacji Wiasna, która sprzeciwiała się zmianom konstytucyjnym dającym prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence władzę absolutną.

Zdaniem Jany Shostak moment, w którym Bialacki otrzymał Nobla, jest symboliczny. - Grupy pomocowe, aktywistyczne, działacze i działaczki rozumieją, że to po części jest nasza wspólna nagroda w postaci ponownego zwrócenia uwagi na temat Białorusi. Teraz niestety najczęściej mówi się o Białorusi w kontekście reżimu Łukaszenki i zapomina się, że więźniowie polityczni cały czas są tam za kratami i są torturowani - mówiła w TOK FM artystka wizualna, reżyserka i aktywistka.

Podkreśliła też, że liczba więźniów politycznych na Białorusi cały czas rośnie. - To daje impuls do działania dalej - oceniła w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

"Bardzo ciężko jest zrozumieć, że mamy laureata Nobla, który jest w więzieniu"

Gościnią "Światopodglądu" była także Hanna Liubakova, która jest przekonana, że Aleś Bialacki nie zostanie wypuszczony z więzienia, by mógł osobiście odebrać nagrody. Jak oceniła ekspertka z ośrodka analitycznego Atlantic Council, Pokojowa Nagroda Nobla "ma ogromną wagę dla więźniów politycznych".

- Jest to bardzo szczęśliwa wiadomość, jednak bardzo ciężko jest zrozumieć, że mamy laureata Nobla, który jest w więzieniu. To jest przesłanie, żeby nadal walczyć - powiedziała. Oprócz Alesia Bialackiego w białoruskich więzieniach i aresztach przebywają inni czołowi aktywiści Wiasny, m.in. Walancin Stefanowicz, Uładzimir Łabkowicz i Leanid Sudalenka.

Aleś Bialacki laureatem Pokojowej Nagrody Nobla

Aleś Bialacki od lat 80. ubiegłego wieku był zaangażowany w działalność prodemokratyczną i tworzył na Białorusi podwaliny ruchu praw człowieka. W 1996 r. założył Centrum Praw Człowieka Wiasna, organizację, która od tamtej pory nieprzerwanie zajmuje się monitorowaniem praw człowieka w Białorusi i informowaniem społeczeństwa o ich naruszaniu.

W 2003 r. władze zdelegalizowały Wiasnę, jednak nigdy nie przerwała ona swojej działalności. Na fali represji po protestach wyborczych w 2010 r., Bialacki został skazany na 4,5 roku więzienia za rzekome niepłacenie podatków. Został wówczas uznany za więźnia politycznego. W 2014 r. wyszedł na wolność w ramach amnestii.

W lipcu 2021 r., gdy władze Białorusi po raz kolejny uderzyły w organizacje społeczeństwa obywatelskiego, Wiasna znowu stała się obiektem prześladowań. W mieszkaniach pracowników przeprowadzono rewizje, doszło do zatrzymań.

Aleś Bialacki (a wraz z nim jego współpracownicy) znowu usłyszał zarzuty, które obrońcy praw człowieka na Białorusi oraz społeczność międzynarodowa jednoznacznie uznały za motywowane polityczne. Początkowo władze oskarżały go o "niepłacenie podatków". Potem zarzuty zmieniono na "kontrabandę" i "finansowanie protestów".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM