Xi Jinping w Moskwie. "Będzie kupa frazesów o przyjaźni, współpracy". Co wyniknie z "napinania muskułów"?
Przywódca Chin Xi Jinping rozpoczął wizytę w Rosji. Prezydent Chin to pierwszy zagraniczny przywódca, który spotykał się z Władimirem Putinem, odkąd Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania przywódcy Rosji za zbrodnie wojenne na Ukrainie.
Chiny to największy sojusznik Rosji. C hińskie firmy w 2022 roku eksportowały do Rosji - przez kraje pośrednie - karabiny, kamizelki kuloodporne i części dronów, a na ukraińskim froncie są odnajdywane chińskie pociski. Ale zdaniem komentatora dziennika 'Financial Times' Gideona Rachmana możliwe jest, że Xi w Moskwie wezwie Putina do natychmiastowego zawieszenia broni. Następstwem wizyty na Kremlu ma być rozmowa telefoniczna Xi Jin Pinga z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, który najpewniej nie odrzuci propozycji rozmowy z przywódcą Chin, ze względu na wpływ jaki ma on na prezydenta Rosji.
Prof. Grzegorz Kołodko przypomniał w TOK FM, że "obroty handlowe rosyjsko-chińskie w 2022 roku - porównując z rokiem 2015 - z górą się podwoiły". Zdaniem byłego wicepremiera i ministra finansów nie należy oczekiwać, że w czasie wizyty padnie deklaracja o sprzedaży Rosji chińskiej broni. Dla Xi Jinpinga - jak przekonywał - najważniejsze jest takie ułożenie współpracy z Moskwą, żeby "Chiny mogłyby utrzymać jak najwyższą dynamikę (rozwoju)".
- Przywódca chińskich traktuje wizytę instrumentalnie. Ma ona służyć równoważeniu i rozwojowi chińskiej gospodarki, ale również wzmacnianiu chińskiej pozycji w geopolityce - dodał.
"Będzie kupa frazesów o przyjaźni, współpracy"
Kołodko dodał, że w czasie wizyty "będzie kupa frazesów o przyjaźni, współpracy". - Putin na pewno usłyszy od Xi Jinpinga, że trzeba znaleźć pokojowe rozwiązanie (konfliktu z Ukrainą). Natomiast pytanie, czy Putin zobaczy taką możliwość. Bo ta zaskakująca wizyta prezydenta Rosji w okupowanym Mariupolu - moim zdaniem - nie była przypadkowo właśnie wczoraj. Putin by tam nie pojechał w przededniu wizyty chińskiego przywódcy, gdyby był skłonny do jakiegoś kompromisu - podkreślił rozmówca Jacka Żakowskiego.
Były wicepremier uważa, że nie należy oczekiwać podczas rozpoczynającej się wizyty mocnych nacisków ze strony Chin, by Rosja zakończyła wojnę z Ukrainą. - Natomiast Xi ma instrumenty nacisku, żeby skłonić Putina do większej elastyczności. I poszukiwania sposobu, żeby prezydent Rosji wyszedł z twarzą - której w naszych oczach już nigdy nie odzyska - w miarę obronną ręką. Dlatego podpisując naście porozumień ekonomicznych prezydenci Chin i Rosji naprężą trochę swoje muskuły. Ale pozycja Xi Jinpinga jest mocarstwowa, a Rosja - choć wychodzi w miarę obronną ręką z roku sankcji, to nie wygra tej wojny - podsumował prof. Grzegorz Kołodko.