,
Obserwuj
Świat

Służby Putina będą mącić w czasie IO w Paryżu i Euro 2024? "Nie wykluczałbym"

tokfm.pl
3 min. czytania
04.05.2024 08:02
- Zdziwiłbym się gdyby np. służby rosyjskie nie wykorzystały Igrzysk Olimpijskich do podsycania paniki czy zakłóceń porządku. Dlatego właśnie rolą sił bezpieczeństwa jest międzynarodowa współpraca, prewencja i bycie przygotowywanym na każdą ewentualność - twierdzi Andrzej Mroczek, ekspert ds. terroryzmu.
|
|
fot. VICTORIA VALDIVIA / Hans Lucas via AFP

W związku z groźbami, które przekazali bojownicy Państwa Islamskiego (ISIS) służby w wielu krajach Europy potraktowały trwające rozgrywki Ligi Mistrzów jako imprezy podwyższonego ryzyka. Prewencja oraz nadzwyczajne środki bezpieczeństwa mają zapobiec wydarzeniom podobnym do tych z 2015 roku. Kiedy to podczas meczu piłkarskiego Francja-Niemcy doszło do zamachów terrorystycznych, w których zginęło kilkadziesiąt osób.

O tym, czy jest możliwe zabezpieczenie tak wielkiej imprezy, jak choćby nadchodzące Igrzyska Olimpijskie w Paryżu lub Euro 2024 w Niemczech, Przemysław Iwańczyk rozmawiał z Andrzejem Mroczkiem, ekspertem ds. terroryzmu i terroru kryminalnego z Collegium Civitas.

Rosję Putina widział z bliska. Ale to nim wstrząsnęło. 'Bardzo dzikie'

Ataki terrorystyczne. "Trzeba analizować każdy scenariusz"

- Owszem, jesteśmy w stanie się przygotować, ale nie ma możliwości całkowicie wyeliminować potencjalnych zagrożeń. Nie wykluczyłbym też, że rosyjskie służby będą chciały wykorzystać imprezy masowe do swoich celów. Chociażby do podsycania paniki i zakłócania porządku poprzez wsparcie finansowe lokalnych komórek terrorystycznych - stwierdził ekspert.

Mroczek tłumaczył, że metod i wariantów, aby umieścić niebezpieczne substancje w dużych skupiskach ludzi, np. na stadionie piłkarskim jest na tyle dużo, że służby bezpieczeństwa nie są w stanie przewidzieć, z których terroryści skorzystają. - W grę wchodzą nie tylko materiały wybuchowe, ale również środki chemiczne czy biologiczne. W przypadku przygotowań na "klasyczne" zagrożenia, jak np. zamachy bombowe to mniejszy nacisk położony jest na to, że terroryści wykorzystają, chociażby nowe technologie jak drony. Wierzę, że jednostki bezpieczeństwa drogą eliminacji wyznaczają najbardziej prawdopodobne możliwości ataku, ale analizują każdy scenariusz - tłumaczy gość audycji "Przedpołudnie Radia TOK FM".

Chcąc zranić Niemców terroryści zaatakują w Polsce?

Zdaniem Mroczka, w kontekście bezpieczeństwa zaplanowanych na czerwiec br. Mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w kilku niemieckich miastach, należy analizować warunki w... Polsce. Ze względu na bliskość geograficzną, łatwość dojazdu do obiektów sportowych czy kosztów zakwaterowania, nasz kraj będzie idealny zapleczem noclegowym i turystycznym. - Na miejscu jakiejś organizacji terrorystycznej, gdybym planował przeprowadzenie zamachów, to z logistycznej perspektywy wybrałbym bazy, a więc gdzie będzie najwięcej ludzi. Oczywiście taki wariant jest dobrze znany zarówno służbom polskim, jak i niemieckim, które są na to bardzo wyczulone. Przygotowania do takiego scenariusza są dobrym polem do zaciśnięcia międzynarodowej współpracy - uspokaja ekspert.

- Z kolei jeżeli chodzi o Igrzyska Olimpijskie w Paryżu, to obawiam się nieco mniej, ponieważ Francuzi mają wieloletnie doświadczenie w zwalczaniu terroryzmu. Popularną wśród ich służb formą prewencji jest zakaz przemieszczania się, wobec osób, które zostały zweryfikowane jako podejrzane - podkreśla.

Nie panikować, a przygotowywać się na każdą ewentualność

Prowadzący audycję "Przedpołudnie Radia TOK FM" zapytał Mroczka, na ile sensowne jest rozwiązanie, aby na czas trwania igrzysk Paryżanie wynieśli się z miasta i na przykład odwiedzili krewnych bądź znajomych w innych częściach kraju. Takie apele coraz częściej pojawiają się we francuskiej przestrzeni medialnej.

- Tego właśnie oczekują terroryści, czyli siania chaosu, paniki, wprowadzania nerwowości i niepewności. Raz jeszcze: nie jesteśmy w stanie na 100 proc. wyeliminować wszystkich potencjalnych zagrożeń. Brzmi to może niepokojąco, ale taka jest prawda. Przestępca, fanatyk czy ekstremista zawsze będzie o krok przed policją - tłumaczył Mroczek - Dlatego też zadaniem sił bezpieczeństwa jest międzynarodowa współpraca i bycie przygotowywanym na każdą ewentualność - dopowiedział ekspert ds. terroryzmu i terroru.