,
Obserwuj
Świat

Trump zatwierdził plany ataku na Iran, ale wciąż się waha. Jest na linii z Putinem

PAP
4 min. czytania
19.06.2025 08:22
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek swoim doradcom, że zatwierdził plany ataku na Iran, jednak wstrzymuje się z wydaniem ostatecznego rozkazu, by sprawdzić, czy Teheran zrezygnuje ze swojego programu nuklearnego - napisał w środę amerykański "Wall Street Journal".
|
|
fot. Pool/ABACA / East News

 

  • Trump oświadczył, że nie chce zawieszenia broni, lecz kompletnego i totalnego zwycięstwa;
  • Trump waha się ws. ataku na Iran, bo chce być pewien, że byłby w pełni skuteczny;
  • Trump miał o bomby penetrujące, które są w posiadaniu USA;
  • Władimir Putin stwierdził, że jest w kontakcie z Trumpem i Izraelem ws. konfliktu z Iranem.

 

Gazeta "Wall Street Journal" powołała się na trzy osoby, zaznajomione z przebiegiem tych rozmów.

Wcześniej w środę Trump oświadczył, że nie chce zawieszenia broni, lecz kompletnego i totalnego zwycięstwa, czyli braku broni jądrowej Iranu. Stwierdził, że choć nie podjął jeszcze decyzji o bombardowaniu Iranu, a negocjacje wciąż są możliwe, to "może będzie musiał walczyć".

Zaznaczył, że choć ma pewne pomysły, co zrobić, nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o zaangażowaniu w ataki przeciwko Iranowi, bo "lubi czekać do ostatniej sekundy" z decyzją.

Trump zapowiedział, że jeszcze w środę spotka się w Situation Room w Białym Domu na naradzie z doradcami.

Tymczasem "New York Times" napisał po południu, powołując się na przedstawiciela MSZ w Teheranie, który poprosił o anonimowość, że Iran mógłby zaakceptować amerykańską propozycję spotkania w najbliższym czasie.

Według tego źródła szef MSZ Iranu Abbas Aragczi mógłby zgodzić się na spotkanie, by omówić zawieszenie broni z Izraelem.

Trump mówił, że na spotkanie z przywódcami Iranu mógłby udać się wysłannik USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff lub wiceprezydent USA J.D. Vance.

Trump waha się ws. ataku na Iran

Prezydent USA Donald Trump wciąż nie podjął decyzji w sprawie ataku na Iran, bo zastanawia się, czy bomby penetrujące rzeczywiście zdołają zniszczyć irański podziemny obiekt nuklearny - napisał w środę Axios, powołując się na doradców amerykańskiego przywódcy.

Trump chce być pewien, że taki atak jest naprawdę potrzebny, nie wciągnąłby USA w długotrwałą wojnę na Bliskim Wschodzie i przede wszystkim, czy rzeczywiście przyczyniłby się do osiągnięcia celu, jakim jest zniszczenie irańskiego programu nuklearnego - powiedzieli amerykańscy urzędnicy.

"Będziemy gotowi, by zaatakować Iran. Jeszcze nie jesteśmy przekonani, czy jesteśmy niezbędni (...) i myślę, że prezydent jeszcze nie jest przekonany co do tego, że jesteśmy potrzebni" - przekazało jedno ze źródeł Axiosa.

Jak podkreślił portal, jeśli USA dołączą do wojny, to ich celem będzie zapewne zniszczenie podziemnych zakładów wzbogacania uranu w Fordo. Zniszczenie tego obiektu jest priorytetem Izraela, jednak, w przeciwieństwie do USA, nie posiada on koniecznych do przeprowadzenia takiego ataku bomb penetrujących, przenoszonych przez bombowce B-2.

Izrael obawia się, że jeśli obiekt w Fordo przetrwa ataki, irański program nuklearny będzie kontynuowany.

Trump miał pytać swoich doradców ds. wojskowości, czy bomby penetrujące, które są w posiadaniu USA, rzeczywiście mogłyby zniszczyć obiekt w Fordo - poinformował amerykański urzędnik. Przedstawiciele Pentagonu powiedzieli prezydentowi, że tak by było. Jednak nie wiadomo, czy Trump jest co do tego całkowicie przekonany.

W środę prezydent spotkał się w Białym Domu na naradzie z doradcami. Jeden z rozmówców Axiosa przekazał, że cierpliwość prezydenta kończy się z każdą minutą i wszystkie opcje są na stole.

Wcześniej w środę Trump oświadczył, że nie chce zawieszenia broni, lecz kompletnego i totalnego zwycięstwa, czyli braku broni jądrowej Iranu. Stwierdził, że choć nie podjął jeszcze decyzji o bombardowaniu Iranu, a negocjacje wciąż są możliwe, to "może będzie musiał walczyć". Zaznaczył, że choć ma pewne pomysły, co zrobić, nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o zaangażowaniu w ataki przeciwko Iranowi, bo "lubi czekać do ostatniej sekundy" z decyzją.

Według Trumpa niepewność w sprawie jego decyzji dotyczącej ataku sprawia, że Iran znajduje się pod większą presją - przekazały źródła portalu.

Posłuchaj:

Putin: Jestem w kontakcie z Trumpem i Izraelem ws. konfliktu z Iranem

Jestem w kontakcie z prezydentem USA Donaldem Trumpem i władzami Izraela w sprawie konfliktu z Iranem - przyznał w nocy ze środy na czwartek prezydent Rosji Władimir Putin. Dodał, że przekazał już obu stronom swoje propozycje na temat zakończenia walk i jest skłonny pomóc w negocjowaniu pokoju.

Wszystkie strony powinny szukać sposobów na zakończenie walk - zaznaczył rosyjski przywódca. Zapytany przez agencję Reutera, czy zgadza się z oświadczeniami Izraela na temat możliwej zmiany reżimu w Iranie, oświadczył, że irańskie społeczeństwo konsoliduje się wokół przywództwa państwa.

Komentując trwającą wymianę ognia pomiędzy Tel Awiwem i Teheran, Putin podkreślił, że ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa Izraela, ale także zadbanie o interesy Iranu. Poinformował, że w elektrowni jądrowej w Buszehr w Iranie znajdują się rosyjscy pracownicy. Zaznaczył, że porozumiał się z Izraelem w sprawie zapewnienia im bezpieczeństwa.

Rosyjski przywódca dodał, że Moskwa i Teheran będą w stanie nadal kontynuować współpracę w dziedzinie energetyki jądrowej.

Putin stwierdził także, że "nie chce nawet rozmawiać" o potencjalnym zabójstwie irańskiego przywódcy duchowo politycznego Alego Chameneia przez Izrael lub Stany Zjednoczone. Zapytany, czy Rosja jest gotowa dostarczyć Iranowi nowoczesną broń, aby bronił się przed atakami Izraela, powiedział, że podpisany w styczniu traktat o partnerstwie strategicznym z Teheranem nie przewiduje współpracy wojskowej.

W niedzielę prezydent Trump powiedział w rozmowie telefonicznej z telewizją ABC, że w zawarciu porozumienia (pomiędzy Izraelem i Iranem) pomóc może mu Putin i że on sam byłby otwarty na mediację rosyjskiego przywódcy.

Putin przyznał też, że Rosja przeprowadzi wspólne ćwiczenia wojskowe z Chinami w 2025 roku.