advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Bez niego Uznański-Wiśniewski nie poleciałby w kosmos. "Jakby się własne dziecko wychowało"

jsx
2 min. czytania
25.06.2025 10:06
Sławosz Uznański-Wiśniewski jest drugim Polakiem w kosmosie. Decyzja o tym, że Polska musi mieć następcę Mirosława Hermaszewskiego zapadła, gdy szefem Polskiej Agencji Kosmicznej był Grzegorz Wrochna. - Jestem bardzo dumny, że miałem okazję przyczynić się do tego, uczestniczyć w tych wspaniałych przygotowaniach - mówił w TOK FM.
|
|
fot. SERGEI GAPON / SERGEI GAPON/AFP/East News

W środę rano o godz. 8.31 polskiego czasu rakieta z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim wyleciała w kosmos z przylądka Canaveral w USA. Ok. godz. 13 czteroosobowa załoga ma dotrzeć na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).

- Udało się, choć łatwo nie było. Te trzy lata to były lata pracy nad tym, żeby rzeczywiście przekonać wielu ludzi, że taki lot jest potrzebny, ważny, że jest to po prostu niezbędne do rozwoju całego naszego sektora kosmicznego - mówił w specjalnym 'Poranku TOK FM' Grzegorz Wrochna, były prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). To za kadencji Wrochny zapadła decyzja o tym, że kolejny Polak poleci w kosmos.

Rozmówca Piotra Jaśkowiaka wspominał, jak Sławosz Uznański dostał się do finału. Choć pierwszeństwo mieli kandydaci z krajów, które inwestują najwięcej w Europejską Agencję Kosmiczną (ESA).

'Nerwowo' przed startem Uznańskiego-Wiśniewskiego. 'Nie wszyscy to wyłapali'

- 10 lat obecności Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej zostało bardzo dobrze wykorzystane, bo powstało wiele firm w Polsce. Obecnie już ponad 500 firm jest zarejestrowanych w bazie danych Europejskiej Agencji Kosmicznej, startujących do rozmaitych przetargów - zaznaczał. I dodał, że ponad 90 proc. środków wkładanych w ESA wraca do kraju w postaci zamówień, kontraktów dla firm, instytucji naukowych.

Wrochna stał na czele POLSA od 2021 do 2025 roku. Zapewniał, że nie ma żalu o to, że nie jest prezesem, gdy Uznański-Wiśniewski poleciał w kosmos. - To jakby się własne dziecko wychowało, które wyruszyło w świat. Jestem bardzo dumny, że miałem okazję przyczynić się do tego, uczestniczyć w tych wspaniałych przygotowaniach. A dalej już astronauta leci - powiedział gość TOK FM.