,
Obserwuj
Świat

Premier Izraela. "Omawiamy kreatywne sposoby uwolnienia zakładników"

PAP
3 min. czytania
10.08.2025 17:46
Premier Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę podczas konferencji prasowej, że władze Izraela omawiają "kreatywne sposoby" uwolnienia zakładników podczas kampanii przeciw Hamasowi w Strefie Gazy. Zapewnił, że nie chce okupować Gazy, ani przedłużać wojny.
|
|
fot. Efrem Lukatsky / AP Photo

Premier Izraela przedstawił kolejne cele wojny

– Przedłużanie wojny doprowadziłoby do tego, że wielu zakładników zmarłoby z głodu – powiedział na konferencji prasowej premier Izraela Benjamin Netanjahu. Hamas ostrzegł, że jeśli siły izraelskie rozpoczną nową ofensywę, to zabije zakładników.

Premier stwierdził też, że plan zajęcia miasta Gaza – to "najlepszy sposób na zakończenie wojny". Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę podczas konferencji prasowej, że ponieważ Hamas nie chce się ugiąć, Izrael nie ma innego wyjścia, jak "dokończyć robotę" i pokonać go. Dodał, że celem nie jest zajęcie miasta Gaza, lecz "wyzwolenie Gazy".

Nowa ofensywa w Gazie ma na celu zniszczenia tam dwóch pozostałych bastionów Hamasu – dodał premier, którego rząd w piątek zapowiedział, że armia Izraela będzie dążyć do zajęcia miasta.

twitter

Podczas konferencji prasowej Netanjahu bronił tej decyzji, protestując przeciw "globalnej kampanii kłamstw", jak nazwał głosy krytyki, potępiające plany Izraela.

Zapowiedział, że kampania zakończy się "dość szybko" i obiecał, że Izrael utworzy w tym mieście "chronione korytarze" i nowe punkty dystrybucji pomocy humanitarnej, a także poinformował, że nakazał w ostatnich dniach wojsku "wpuszczanie (do Strefy Gazy) większej liczby zagranicznych dziennikarzy", co – jak komentuje Associated Press – byłoby zaskakującym obrotem zdarzeń, ponieważ jak dotąd reporterom pozwalano jedynie przebywać przy wyznaczonych jednostkach wojskowych.

Generalnie premier starał się zrzucić winę za wszelkie tragedie mieszkańców palestyńskiej półenklawy – głód, kryzys humanitarny, liczne ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej, brak dostępu do pomocy żywnościowej – na Hamas.

Decyzja o zajęciu Gazy

Decyzję o zajęciu Gazy Izraelski gabinet bezpieczeństwa podjął w piątek nad ranem. Według mediów kampania będzie się wiązała z przesiedleniem od 800 tys. do 1 mln palestyńskich cywilów i może potrwać do pół roku. Władze nie podały jednak terminu rozpoczęcia operacji.

Rządy wielu państw świata wyraziły obawy, że nowa ofensywa jeszcze bardziej pogorszy tragiczną sytuację palestyńskich cywilów. W zrujnowanej wojną Strefie Gazy pogłębia się kryzys humanitarny. Z głodu i niedożywienia od początku roku zmarło ponad 200 Palestyńczyków, w tym blisko 100 dzieci.

Izraelska opozycja zgodnie skrytykowała plan Netanjahu, oceniając, że naraża on na śmierć wciąż więzionych przez terrorystów zakładników, a sama kampania może pociągnąć za sobą poważne straty wśród żołnierzy.

Protesty w stolicy Izraela

W sobotę wieczorem w Tel Awiwie wiele tysięcy osób demonstrowało przeciwko planom całkowitego zajęcia miasta Gaza.

Wcześniej Hamas oznajmił, że decyzja gabinetu Netanjahu dowodzi, że izraelski rząd nie dba o swoich zakładników, bo nowa ofensywa oznacza ich „poświęcenie". W rękach Hamasu i innych organizacji terrorystycznych pozostaje 50 izraelskich zakładników, z których co najmniej 28 jednak już nie żyje.

Liczni obserwatorzy w Izraelu i za granicą uważają, że premier gra na przedłużanie wojny, by utrzymać przy życiu swą prawicową koalicję, w której najbardziej skrajne frakcje chcą ponownej okupacji Strefy Gazy, czy wręcz pełnego jej zajęcia i wysiedlenia Palestyńczyków.

Netanjahu walczy też o to, by nie stracić urzędu i nie stanąć następnie przed sądem w sprawach o korupcję i nadużycia władzy, które toczą się przeciw niemu od wielu lat.

Posłuchaj podcastu!