Nie będzie bury za "tweetta" Sikorskiego. "Chciał podzielić się radością, że gaz będzie tańszy"

Radosław Sikorski zaćwierkał przedwczoraj na Twitterze: Minister Budzanowski będzie miał ważne wiadomości w sprawie cen gazu dla Polski". Oburzyło to opozycję. - Nie zdradzono tu żadnych tajemnic - zapewnia Paweł Graś, komentując zarzuty PiS.

- Twitter to dla Polaków niebezpieczna sprawa - śmieje się rzecznik rządu. - Zupełnie na spokojnie to oczywiście sprawa rozdmuchana. Minister Sikorski nie zdradził żadnych poufnych informacji. Widocznie chciał podzielić się swoją radością, że będziemy mniej płacić za gaz - dodaje.

PiS twierdzi, że notowania akcji PGNiG skoczyły o 15 proc. i te osoby, które były w posiadaniu takiej wiedzy, którą upublicznił Sikorski, mogły się wzbogacić. - Szef MSZ Radosław Sikorski mógł złamać prawo, umieszczając na Twitterze wpis ws. cen gazu dla Polski - alarmowali politycy PiS i Solidarnej Polski .

Graś zaprzecza. - Giełda "powiedziała", że żadnych spektakularnych operacji nie odnotowano po tym "tweecie", więc nie sądzę żeby rynki finansowe i giełda z zapartym tchem śledziła twitter pana ministra, chociaż ma już tam 70 tysięcy obserwujących, czego należy mu pogratulować - mówi Paweł Graś.

DOSTĘP PREMIUM