,
Obserwuj
Polityka

Powstanie książka o rzekomych przestępstwach popełnianych pod wpływem "ideologii LGBT". Zapłaci ministerstwo

3 min. czytania
08.08.2020 12:23
Chodzi o projekt "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT". Realizuje go Fundacja "Strażnik pamięci", a finansuje - Ministerstwo Sprawiedliwości z Funduszu Sprawiedliwości. Tylko w tym roku za... ponad 613 tysięcy złotych.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Kontrowersyjny projekt jest realizowany przez fundację, której prezesem jest Paweł Lisicki, redaktor naczelny prawicowego tygodnika "Do Rzeczy".

Szef 'Do Rzeczy', za pieniądze z resortu Ziobry, walczy z 'przestępstwami popełnianymi pod wpływem LGBT'. 'Decyzja godna potępienia'

Dziś mamy już więcej szczegółów bezpośrednio z resortu Zbigniewa Ziobry. Z informacji, którą dostaliśmy z biura prasowego wynika, że tylko w tym roku Fundacja "Strażnik pamięci" dostała dotację w wysokości 613 698 zł.

Są to pieniądze przyznane fundacji w ramach V otwartego konkursu ofert na powierzenie realizacji zadań ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Dodajmy, że z wyników konkursu na stronie ministerstwa wynika wprost, że chodzi o finansowanie na lata 2020-2023, a więc można się spodziewać kolejnych przelewów na konto fundacji w kolejnych latach.

Dziemianowicz-Bąk: Aresztowanie Margot ma podłoże polityczne, to zastraszenie aktywistów

Co więcej, jak wynika z danych w Biuletynie Informacji Publicznej, ta sama fundacja ma też otrzymać środki w ramach VI otwartego konkursu - tu już nie wiadomo, jaką kwotę.

Na nasze pytania, dlaczego zdecydowano się sfinansować ten konkretny projekt - o rzekomych przestępstwach popełnianych przez "ideologię LGBT" w stosunku do katolików w zakresie naruszania wolności ich sumień - dostaliśmy odpowiedź, że decyzję o tym, komu przyznać dotację podejmowała specjalna komisja konkursowa, która wzięła pod uwagę szereg kwestii. Jakich? "Częścią składową oceny merytorycznej są doświadczenie podmiotu, zasób kadrowy, zasób rzeczowy i lokalowy, jakość oferty oraz koszty realizacji zadania. W wyniku przeprowadzonej oceny, oferta przedstawiona przez Fundację Strażnik Pamięci została skierowana do dofinansowania" - czytamy w odpowiedzi z resortu sprawiedliwości.

Powstanie nawet książka

Ministerstwo informuje, że projekt... ma charakter edukacyjny. "Zgodnie z założeniami ma objąć wydanie publikacji, jak również organizację konferencji naukowych oraz przygotowanie publikacji książkowej, co jest zbieżne z przedmiotem konkursu" - czytamy w odpowiedzi, którą dostaliśmy.

Głównym celem projektu - jak napisano - jest "przeciwdziałanie przestępstwom przeciwko wolności sumienia i wyznania oraz doprowadzenie do zmniejszenia, a docelowo do wyeliminowania z polskiej przestrzeni publicznej, przypadków ograniczenia wolności sumienia".

Pytaliśmy o konkretne przypadki takich przestępstw i o to statystyki w tym zakresie - odpowiedzi na te pytanie jednak nie uzyskaliśmy.

Bo Polacy powinni wiedzieć...

Ministerstwo Sprawiedliwości przekonuje, że Polacy powinni wiedzieć, że jest coś takiego jak wolność sumienia i wyznania i że może dochodzić do łamania tych praw. "Umiejscowienie tych praw w preambule Konstytucji oraz ich rozwinięcie w art. 53 ustawy zasadniczej świadczy o ich doniosłości. Powinny być powszechnie znane i respektowane" - czytamy w mailu.

- Ten projekt jest bez wątpienia sprzeczny z prawem, ponieważ stanowi przejaw stygmatyzacji i de facto szczucia na konkretną kategorię osób, czyli osoby LGBT. Słownictwo, używane w treści tego projektu, odhumanizowuje osoby LGBT, nazywając je ideologią. A tutaj nie ma żadnej ideologii. Są osoby o odmiennej orientacji seksualnej - mówiła w rozmowie z TOK FM adwokatka Magdalena Matusiak-Frącczak.

- Tworzymy sobie wyimaginowanego wroga, jakim ma być "ideologia LGBT" i ładujemy pieniądze w organizacje, które mają z nim walczyć. To jest absurd - mówił z kolei aktywista LGBT, Bartosz Staszewski.