Akademia Koźmińskiego jednak chce współpracować z sędzią Tuleyą. Dostał wiadomość z przeprosinami

Dziekan Kolegium Prawa prof. Robert Zieliński w środę w oficjalnym oświadczeniu napisał, że "niewłaściwie zinterpretowano" decyzję wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Przemysława Radzika, który nie wydał sędziemu Igorowi Tuleyi zgody na prowadzenie zajęć ze studentami.

Uczelnia tłumaczy, że decyzję Przemysława Radzika błędnie zinterpretowano, uznając ją za uniemożliwiającą dalszą współpracę z Igorem Tuleyą. Przypomnijmy, że sędzia Tuleya - tak jak w poprzednich latach - złożył w swoim macierzystym sądzie wniosek o możliwość prowadzenia zajęć ze studentami m.in. na Akademii Leona Koźmińskiego. Odpowiedź Przemysława Radzika była odmowna. "Z uwagi na zezwolenie na pociągnięcie SSO Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej i zawieszenie w obowiązkach służbowych prowadzenie przez Pana Sędziego zajęć przyniesie ujmę godności urzędu sędziego" - napisał Radzik. 

Igor Tuleya z decyzją Radzika od początku się nie zgadzał, uznając ją za bezprawną. Zapowiedział, że dalej będzie prowadził zajęcia, choć był negatywnie zaskoczony postawą Akademii Koźmińskiego, która uznała, że wobec takiego a nie innego stanowiska swoich przełożonych w sądzie - dalej zajęć prowadzić nie może.

Dziś decyzja uczelni jest jednak inna. "W związku ze sprawą współpracy naszej uczelni z Panem Sędzią Igorem Tuleyą oświadczamy, że niewłaściwie zinterpretowaliśmy wydaną przez Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie decyzję, która zawiera sprzeciw wobec prowadzenia zajęć dydaktycznych przez Sędziego w Akademii Leona Koźmińskiego. Uznaliśmy, ze ta decyzja uniemożliwia nam dalszą współpracę. Przepraszamy Pana Igora Tuleyę oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni zaistniałą sytuacją. Oświadczamy, że podtrzymujemy zainteresowanie współpracą z Panem Sędzią" - napisał prof. Robert Zieliński.

O tym, że Akademia Leona Koźmińskiego zmieniła zdanie sędzia Igor Tuleya dowiedział się od reporterki TOK FM. - Jestem zaskoczony - przyznał w rozmowie z nami. - Nie bardzo wiem, co uczelnia ma na myśli pisząc, że błędnie zinterpretowano decyzję wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie, Przemysława Radzika - mówi Igor Tuleya. Jak dodaje, zastanowi się nad dalszą współpracą. Chwilę po rozmowie z TOK FM sędzia dostał wiadomość z przeprosinami i ofertą dalszej współpracy.

W obronie sędziego Igora Tuleyi i prowadzonych przez niego zajęć ze studentami stanęło wielu prawników. M.in. prof. Włodzimierz Wróbel, który we wtorek pisał na Facebooku: "Nie mieści się w głowie". 

DOSTĘP PREMIUM