Czy parlamentarzyści wyjdą z Polskiego Ładu? "Senatorowie dostali 1400 zł mniej, w PiS było poruszenie"

- Spotkałem się z opinią ze strony parlamentarzysty PiS-u, że trzeba się zwrócić do prezydenta Dudy, żeby coś z tym zrobił. Tak jak interweniował przy podwyżce wynagrodzeń - komentował w TOK FM Jan Libicki, senator PSL.
Zobacz wideo

W piątek premier Mateusz Morawiecki ogłosił pilne korekty w Polskim Ładzie. Najwięcej emocji wzbudził pomysł, żeby osoby zarabiające do 12 800 zł brutto mogły się rozliczyć na zasadach z 2021 roku. Zaczęto zwracać uwagę, że to kwota, którą zarabiają posłowie. "Te 12 800 dziwnie pokrywa się z uposażeniem posłów. Gdyby parlamentarzyści PiS dostali mniejsze pensje, to nie pomogliby żadni Mejzowie. Głosowania mogłyby wyglądać jeszcze ciekawiej" - napisała na Twitterze dziennikarka Agnieszka Burzyńska. 

O kwestię tę pytała polityków w "Wyborach w TOK-u" Dominika Wielowieyska. Z jej informacji wynika, że posłowie mogą zarabiać trochę więcej - 12 826 złotych. Czy załapują się więc na tzw. tarczę antyładową, czy nie? - dociekała dziennikarka. 

- Chętnie bym odpowiedziała, ale sam premier Morawiecki nie wie, jakie będą konsekwencje Nowego Ładu. Stąd jego coraz bardziej rozpaczliwe próby przekonywania kolejnych grup zawodowych, że na tym polskim nieładzie nie stracą. Posłowie są tu najmniej istotni, bo to raptem 460 osób - stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna. Dodała, że "na pewno posłów PiS-u, Morawiecki i Kaczyński będą w stanie przekupić w inny sposób, żeby te poprawki głosowali".

Jej zdaniem skandalem są regulacje dotyczące samotnych rodziców. - Wciąż mimo zapowiedzianych wczoraj poprawek mamy do czynienia z sytuacją, że prezydent Duda może rozliczyć swoje podatki wspólnie z żoną, czyli zapłacić je o połowę niższe, a samotna matka, która zarabia więcej niż te 12 800 złotych, tego zrobić nie może - krytykowała posłanka KO.

Jan Libicki, senator PSL ujawnił, że senatorowie dostali już swoje wypłaty za styczeń i wynoszą one o 1400 złotych mniej. - Ja już wiem, jak działa Polski Ład w moim przypadku. Oczywiście każdemu jest szkoda, ale zgadzam się z poseł Leszczyną, że nie my jesteśmy tutaj problemem - wskazał. 

Dodał jednocześnie, że słyszał, że wśród senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy również otrzymali mniejsze pensje, było w tej sprawie poruszenie. - Spotkałem się także z opinią ze strony parlamentarzysty PiS-u, że trzeba się zwrócić do prezydenta Dudy, żeby coś z tym zrobił. Tak jak interweniował przy podwyżce wynagrodzeń - relacjonował Libicki.

Senator jednoznacznie krytykował sztandarową reformę rządu PiS. Jako najbardziej trafny komentarz przywołał opinię Rzecznika małych i średnich przedsiębiorców Adama Abramowicza: "Polski Ład mówi osobom aktywnym, które prowadzą działalność gospodarczą: nie prowadź działalności, idź na etat. A osobom, które są na etacie: nie podnoś kwalifikacji, bo jak zarobisz więcej, to i tak ci to zabierzemy".

"Może się okazać, że mamy chaos nie tylko podatkowy, ale i prawny"

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że dzielenie podatników na tych, którzy mogą się rozliczać na starych zasadach i tych, którzy wyłącznie według Polskiego Ładu, może naruszać równość wobec prawa. Pytała, czy np. posłowie, którzy zarabiają te 26 złotych więcej, nie pójdą do sądu. 

Kazimierz Smoliński z PiS uspokajał, że należy poczekać na szczegóły odnośnie tych rozwiązań. Jednocześnie podkreślił, że osoby mniej zarabiające płacą obecnie proporcjonalnie wyższe podatki niż te lepiej zarabiające. W jego ocenie Polski Ład stawia tutaj na wyrównywanie i to jest ten element sprawiedliwości. - Jestem w 99 proc. przekonany, że za pół roku czy za rok, kiedy podliczymy całość i wszyscy dostaną zwroty i inne dopłaty, Polacy ocenią te zmiany korzystnie - powiedział poseł. Zapewnił jednocześnie, że on sam będzie się rozliczał według zasad Polskiego Ładu. 

Tego, że te regulacje, będą niezgodne z prawem, nie wykluczał z kolei Maciej Konieczny. - Nasze doświadczenie z PiS-owską, chaotyczną, niedbałą legislacją jest takie, że takie zagrożenie istnieje. Może się okazać, że mamy chaos nie tylko podatkowy, ale i prawny - podsumował poseł Lewicy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM