Jak panie Przyłębska i Manowska utajniają informacje o majątkach członków TK. Wbrew przepisom

"Gazeta Wyborcza" informuje, że "prezes TK Julia Przyłębska utajniła oświadczenia majątkowe pięciu osób zasiadających w trybunale". "Oświadczenie jej samej utajniła zaś pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska. Tymczasem ustawa o sędziach TK nie przewiduje takiej możliwości" - czytamy.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" informuje, że sprawa została ujawniona dzięki pytaniom skierowanym do Sądu Najwyższego "przez Katarzynę Nowakowską, która skorzystała z przysługującego każdemu prawa do informacji o działaniach władz". SN "odpowiedział, że nie może się wdawać w polemikę". Ale do tego poinformowano, że decyzją stojącej na czele Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej utajnione zostało oświadczenie prezes TK Julii Przyłębskiej.

"Z informacji przekazanych nam przez SN wynika, że do takiej sytuacji doszło pierwszy raz. W przeszłości nie zdarzyło się, aby Pierwszy Prezes SN nadawał 'klauzulę tajności' oświadczeniom o stanie majątkowym prezesa TK" - czytamy w "Wyborczej". Jak wynika z ujawnionych informacji, wcześniej kierująca pracami TK Przyłębska nie występowała z wnioskiem o utajnienie jej oświadczenia majątkowego.

Co ważne, utajnienie oświadczeń jest niezgodne z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, którą PiS znowelizował w 2016 roku. A to wtedy Julia Przyłębska trafiła do TK. Zgodnie z ustawą oświadczenia mają być jawne, niezłożenie takiego dokumentu jest równoznaczne ze zrzeczeniem się urzędu przez sędziego. A za podanie nieprawdy w oświadczeniu przewidziano karę do pięciu lat więzienia.

Z poprzednich oświadczeń Przyłębskiej wynikało m.in., że jej majątek tworzą dom o powierzchni 160 m kw., basen o wartości 50 tys. zł i samochód. "Oświadczenia różniły informacje o rosnących oszczędnościach (390 tys. zł i 27 tys. euro w 2020 r.) i malejących kredytach" - dodaje "GW".  "Co się zmieniło w ciągu roku w sytuacji majątkowej Julii Przyłębskiej, że uzasadnia to utajnienie jej najnowszego oświadczenia?" - zastanawia się serwis Monitor Konstytucyjny, który śledzi prace TK i jako pierwszy opisał wniosek o utajnienie oświadczenia Przyłębskiej. Monitor wspomina o plotkach mówiących, jakoby Przyłębska miała niedawno nabyć dom pod Warszawą, a tymczasem nadal korzysta z mieszkania służbowego opłacanego ze środków TK. "Czy tak rzeczywiście było i czy miało to związek z utajnieniem oświadczenia? - zapytaliśmy TK i czekamy na odpowiedź" - czytamy.

"Wyborcza" informuje, że Przyłębska - składając wniosek o utajnienie jej oświadczenia majątkowego - "poszła śladami innych sędziów Trybunału, którzy w ub.r. wystąpili o utajnienie swoich oświadczeń za 2020 r. i które Przyłębska utajniła". Była to pierwsza taka sytuacja od wejścia w życie nowelizacji przepisów o TK, czyli od 2016 roku. Kierująca pracami TK Przyłębska utajniła wtedy oświadczenia byłej posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, a także byłego radnego PiS Bartłomieja Sochańskiego. Podobnie było z oświadczeniem Michała Warcińskiego oraz dwóch tzw. dublerów sędziów TK Justyna Piskorskiego oraz Jarosława Wyrembaka. 

DOSTĘP PREMIUM