Gowin niezgody? Jasna deklaracja wiceszefa Polski 2050 ws. startu w wyborach. "Zbyt dużo złego zrobił"

W Radiu TOK FM padła ważna i jednoznaczna deklaracja ws. startu opozycji w najbliższych wyborach parlamentarnych, które powinny odbyć się jesienią 2023 roku. Wiceprzewodniczący Polski 2050 Michał Kobosko, stwierdził, że niemożliwe są wspólne listy wyborcze partii Szymona Hołowni z partią Porozumienie Jarosława Gowina.
Zobacz wideo

We wtorek liderzy opozycji uczestniczyli w spotkaniu zorganizowanym przez byłych prezydentów - Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego - z okazji 25-lecia rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych pomiędzy Polską i NATO. Poza byłymi prezydentami głos zabrało pięciu liderów: PO - Donald Tusk, Nowej Lewicy - Włodzimierz Czarzasty, PSL - Władysław Kosiniak-Kamysz, Polski 2050 - Szymon Hołownia oraz Porozumienia - Jarosław Gowin.

Właśnie zaproszenie dla tego ostatniego polityka wywołało sporo emocji wśród samej opozycji. Bronisław Komorowski wyjaśniał dzień później w TOK FM, dlaczego Gowin jest potrzebny przeciwnikom PiS. - Jest to człowiek, który jest częścią opozycji demokratycznej, w moim przekonaniu warty wsparcia. Dlatego, że on ze względu na swoje poglądy i życiorys, może uwiarygadniać opozycję demokratyczną w kręgach ludzi o poglądach umiarkowanie konserwatywnych. A o nich trzeba zabiegać, jeśli chce się osłabić wynik PiS - tłumaczył były prezydent. 

Wyborczego mariażu z Gowinem nie widzą politycy Lewicy. Okazuje się, że podobne głosy padają też ze strony Polski 2050 Szymona Hołowni. - Wielu naszych wyborców pyta, czy idziemy do wyborów z Gowinem. Dlatego mówię to zgodnie z własnym sumieniem: nie pójdziemy z Gowinem, bo zbyt dużo złego zrobił, jako uczestnik Zjednoczonej Prawicy  - zdradził w TOK FM Michał Kobosko, wiceprzewodniczący partii. 

Dwie listy?

W jakiej konfiguracji opozycja pójdzie do wyborów? Na teraz wiele wskazuje na odnowienie paktu senackiego, który przyniósł jej zwycięstwo w ostatniej elekcji do izby wyższej parlamentu. Z kolei do Sejmu najbardziej prawdopodobne są dwie listy - KO z Lewicą i PSL z Polską 2050. - Najważniejsze, żeby wyborcy centrowi, którzy decydują o zwycięstwie w wyborach, nie poszli głosować na PiS. Musimy mieć dla nich ofertę - mówił w Poranku Radia TOK FM Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL. 

Dodał, że na przełomie roku opozycja powinna dogadać się w sprawie wspólnych list do Sejmu. Prezes PSL-u podkreślił, że coraz lepsze porozumienie Lewicy i Platformy Obywatelskiej daje szanse na dwie listy opozycyjnych ugrupowań.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM