Pride of Poland coraz bliżej. Czy wojna na Bliskim Wschodzie odstraszy kupców?
Stadnina koni w Janowie Podlaskim szykuje się do tegorocznej aukcji Pride of Poland. Dawniej reprezentacyjna i dobrze zarabiająca placówka powoli odrabia straty finansowe po latach rządów PiS. W tym roku może zabraknąć kupców. Powód? Wojna na Bliskim Wschodzie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wyzwania stoją przed stadniną w Janowie Podlaskim?
- Dlaczego zainteresowanie aukcją Pride of Poland może być mniejsze?
W trakcie ubiegłorocznej aukcji Pride of Poland jedna z klaczy osiągnęła cenę 430 tys. euro. Jak przypomniała w TOK FM Anna Gmiterek-Zabłocka, była to najwyższa kwota od wielu lat. Ale - według reporterki - o milionowych kwotach na razie nikt w Janowie Podlaskim nie myśli, bo po wyrzuceniu ze stadniny Marka Treli wyprzedano najcenniejsze konie. Na kolejne klacze i ogiery trzeba czekać, co może zająć lata.
- Zostawiłem w stadninie dwadzieścia kilka ogierów: nie wszystkie były najwyższej jakości, ale reprezentowały wszystkie rody obecne w Polsce. W tej chwili stadnina wygląda w ten sposób, że są cztery ponad 20-letnie ogiery, które są już po swojej karierze i powinny być dawno emerytami - mówił w rozmowie z Anną Gmiterek-Zabłocką Marek Trela, który obecnie pracuje za granicą, ale też jest doradcą hodowlanym w Janowie.
Aukcja Pride of Poland. Zabraknie kupców z Bliskiego Wschodu?
Jak mówiła prezeska Weronika Sosnowska, obecne działania stadniny zmierzają do tego, by hodowlę odbudować i wyhodować konie, które można będzie sprzedać za o wiele wyższe kwoty niż do tej pory. - Żeby uzyskać milionową kwotę, koń musi coś sobą reprezentować. To musi być jakiś wabik, jak tytuły na pokazach. Najlepszą promocją dla konia jest wygrywanie czempionatów - stwierdziła prezeska.
Pierwszy pokaz w Białce w tym sezonie odbędzie się już za kilka tygodni. Pokazane zostaną m.in. tegoroczne źrebaki. Jednak - co zaznaczyła Anna Gmiterek-Zabłocka - zainteresowanie zakupem koni może być w tym sezonie nieco mniejsze.
- Mam duże nadzieje, jeżeli chodzi o ten rok, chociaż on też może być trudny ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie. Nie wiemy, jak się ta aukcja ułoży i czy ta sytuacja przełoży się bezpośrednio na zainteresowanie kupców - tłumaczyła Sosnowska. - Działania wojenne nie sprzyjają zakupom koni, to nie jest towar pierwszej potrzeby - przyznała prezeska stadniny w Janowie Podlaskim.
Tegoroczne Dni Konia Arabskiego zaplanowano w dniach 7-12 sierpnia. Przygotowanie koni na pokazowe wybiegi już ruszyło.
Źródło: TOK FM