"Premier zmienia zdanie, jak każdy obywatel skarpetki, czyli każdego dnia". O "wielkim teście" Morawieckiego i Kaczyńskiego

- Tak obrzydliwego oszukaństwa w polityce dawno nie widziałem ani nie słyszałem - tak Tomasz Trela z Nowej Lewicy skomentował nagłą zmianę opinię premiera na temat środków z KPO. Gość TOK FM podkreślił też, że zmiana poglądów powinna przynieść ze sobą dymisję Zbigniewa Ziobry. - Przypomnę panu premierowi, że to Ziobro jest głównym hamulcowym - powiedział.
Zobacz wideo

Środki unijne niesamowicie wzmacniają polską suwerenność. Wzmacniają potencjał niepodległości - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2 SA w Bydgoszczy. Dodał, że jest gotów wszystkim to tłumaczyć; także w obozie Zjednoczonej Prawicy. - To nie jest tak, że możemy bezkosztowo lub w łatwy sposób pożyczyć te pieniądze jak w naiwny sposób niektórzy sądzą - podkreślił.  Przypomnijmy, że jeszcze 25 sierpnia premier mówił z kolei, iż środki z KPO zasadniczo nie zmieniają sytuacji gospodarczej Polski. We wrześniu także nadal bagatelizował znaczenie unijnych funduszy

Tomasz Trela z Nowej Lewicy nie krył w TOK FM oburzenia. - Tak obrzydliwego oszukaństwa w polityce dawno nie widziałem ani nie słyszałem. Mateusz Morawiecki zmienia zdanie, tak jak każdy obywatel zmienia skarpetki, czyli każdego dnia. Każdego dnia premier budzi się z nową wizją dotyczącą współpracy w ramach KE - ironizował polityk w rozmowie z Karoliną Lewicką.

"Wolą tarmosić się za swoje prawicowe głowy, niż współpracować z UE"

Rozmówca Karoliny Lewickiej przypomniał też, że na środki z KPO czekamy już 18 miesięcy, za co winę ponoszą Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro. Tego ostatniego gość TOK nazwał wprost "antyeuropejczykiem" i największym szkodnikiem w polskim rządzie". - Wolą tarmosić się za swoje prawicowe głowy, niż współpracować z UE - ocenił przy tym Tomasz Trela.

Stwierdził też, że jeśli Mateusz Morawiecki rzeczywiście uważa, że "środki unijne wzmacniają polską suwerenność", to czym prędzej powinien zdecydować o dymisji Zbigniewa Ziobry, który blokuje realizację kamieni milowych - koniecznych do odblokowania pieniędzy z Krajowego Planu Obudowy.

- Gdy słyszę Mateusza Morawieckiego, który mówi takie rzeczy, to oczekuję, że jeszcze dzisiaj podpisze dymisję pana ministra Ziobry. Przypomnę panu premierowi: to Ziobro jest głównym hamulcowym - podkreślił.

"Wielki test"

Sam Mateusz Morawiecki zapytany o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości, odpowiedział, że "będzie bronić jedności Zjednoczonej Prawicy". Za to złożenie wniosku o wyrażenie wotum nieufności jeszcze w tym tygodniu zapowiedziała opozycja. 

- Złożymy go wspólnie w pierwszym najbliższym terminie. Ustaliśmy, że wszystkie partie z opozycji demokratycznej tej wniosek podpiszemy i będziemy nad nim głosować. Te wnioski o wotum nieufności dla ministra Ziobry są regularnie składane, bo to najgorszy minister w tym rządzie - podkreślił poseł Lewicy.

Głosowanie na wotum będzie, jak określił to gość TOK FM "wielkim testem" dla Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego. - Będą mogli powiedzieć Polkom i Polakom, czy wybierają Ziobrę, czy pomoc dla Polski. To może bardzo życzeniowe myślenie, ale jeżeli tak często zmieniają zdanie, to może dzień głosowania będzie takim dniem, w którym zmienią zdanie odnośnie Zbigniewa Ziobry - podsumował Tomasz Trela w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM