,
Obserwuj
Polityka

Janina Goss w Orlenie. "Wiewiórki mówią, że wykończyła Kurskiego". To samo zrobi z Obajtkiem?

2 min. czytania
12.01.2023 18:07
Janina Goss ma w Orlenie przede wszystkim zarobić - uważa Borys Budka. Ale chodzi nie tylko o pieniądze. - Kaczyński chce sprawdzić, czy prawdą jest, że Obajtek w sposób niekontrolowany dzieli pieniędzmi Orlenu, budując swoje polityczne wpływy - mówił w TOK FM wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.
|
|
fot. FOT. SERGIUSZ PECZEK / Agencja Wyborcza.pl

'Minister aktywów państwowych Jacek Sasin w imieniu akcjonariusza Skarbu Państwa powołał do rady nadzorczej PKN Orlen Janinę Goss' - poinformował w środę koncern. Janina Goss jest radcą prawnym i absolwentką wydziału prawa Uniwersytetu Łódzkiego. W latach 2009-2010 Goss była członkinią rady nadzorczej Polskiego Radia, a w latach 2006-2009 zasiadała w radzie nadzorczej TVP, pełniąc w tym czasie okresowo funkcję przewodniczącej rady. W 2012 r. została członkinią zarządu spółki Srebrna, która jest finansowym zapleczem Prawa i Sprawiedliwości.

Goss jest długoletnią przyjaciółką Jarosława Kaczyńskiego, to w jej domu bracia Kaczyńscy, wówczas 13-letni, zatrzymali się w czasie powstawania filmu 'O dwóch takich co ukradli Księżyc'. To ona wiele lat później miała pożyczyć prezesowi PiS 200 tys. złotych na leczenie jego matki Jadwigi Kaczyńskiej.

Borys Budka nowe stanowisko dla Janiny Goss nazwał skandalem. - To traktowanie Polski jak prywatnego folwarku Kaczyńskiego. Daje przyjaciółkę, moim zdaniem o niskich kwalifikacjach, do jednej ze strategicznych spółek. To pokazuje, że Kaczyński to taki kieszonkowy dyktatorek - mówił w 'Poranku Radia TOK FM' polityk Platformy Obywatelskiej.

'Kieszonkowy dyktatorek' daje zarabiać swoim ludziom

Moment wejścia Janiny Goss do rady nadzorczej PKN Orlen zbiegł się z medialną burzą, która rozpoczęła się wraz z 2023 roku. Chodzi o ceny na stacjach koncernu. Okazało się, że Orlen najprawdopodobniej przez ostatnich kilka miesięcy zawyżał ceny paliwa.

Po co przyjaciółka prezesa PiS została wysłana do paliwowego giganta? - Wiewiórki mówią, że to ona wykończyła Kurskiego - mówił Budka, przypominając zwolnienie prezesa TVP.

Według rozmówcy Karoliny Lewickiej pierwszym i najważniejszym powodem umieszczenia Goss w Orlenie są pieniądze. - Przede wszystkim ma zarobić, bo Kaczyński na tej ostatniej prostej daje zarabiać swoim ludziom. Goss w sposób niezgodny z prawem zajmowała równolegle funkcje w radach nadzorczych spółek energetycznych. Teraz po pieniądze idzie do Orlenu - ocenił polityk PO.

Chęć 'monitorowania' działań Daniela Obajtka jest - zdaniem Budki - drugim powodem, dla którego Jarosław Kaczyński umieścił swoją przyjaciółkę w strategicznej spółce.

- Kaczyński chce sprawdzić, czy prawdą jest, o czym mu donoszą funkcjonariusze PiS-u, że Obajtek w sposób niekontrolowany dzieli pieniędzmi Orlenu, budując swoje polityczne wpływy. Jak to wygląda? Posłowie PiS-u robiąc imprezy są sponsorowani przez spółki Skarbu Państwa, robią jakieś pseudonaukowe konferencje, na które składają się spółki energetyczne. To wszystko są działania, które mają budować potęgę polityczną tej nomenklatury - argumentował gość 'Poranka Radia TOK FM'.