Wypadek kolumny rządowej na Podlasiu. Prokuratura zabrała głos
Cztery osoby zostały ranne, w tym dwóch policjantów i dwie osoby z mazdy - podała w poniedziałek policja.
- Obecnie czynności prowadzone są przez Komendę Wojewódzką Policji w Białymstoku; prowadzone jest postępowanie w niezbędnym zakresie jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania przygotowawczego - powiedział PAP szef wysokomazowieckiej prokuratury Grzegorz Eryk Kryszpin.
Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego, w granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe. Po ich dokonaniu, w sprawach, w których prowadzenie śledztwa przez prokuratora jest obowiązkowe, prowadzący postępowanie przekazuje sprawę niezwłocznie prokuratorowi.
- Formalnego wszczęcia postępowania należy się spodziewać w najbliższym czasie, natomiast my musimy uzyskać materiały zgromadzone przez policję, dokonać ich oceny, kwalifikacji prawnej i wtedy zostanie sporządzona decyzja inicjującą postępowanie przygotowawcze - zaznaczył prokurator. Dodał, że był to wypadek drogowy i taki jest zakładany kierunek postępowania.
Wypadek kolumny rządowej na Podlasiu. Rzecznik rządu: Wskazany jest przegląd procedur
Wypadek kolumny rządowej pod Białymstokiem
Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 15 w okolicach miejscowości Czajki (powiat wysokomazowiecki), na drodze wojewódzkiej nr 671. Policja podała, że w radiowóz, który zamykał kolumnę rządowych pojazdów, wjechała czołowo osobowa mazda. - Nic nie wskazuje na umyślne działanie - kierująca mazdą, jadąc z przeciwnego kierunku, straciła panowanie nad swoim samochodem - podawała policja.
W zdarzeniu obrażenia odniosły cztery osoby - dwóch policjantów i dwie osoby z mazdy, kierująca tym autem 42-latka i 17-letni pasażer.
Odnosząc się do układu kolumny rządowej, w której są pojazdy SOP i policji, rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka wyjaśnił, że w tym przypadku radiowóz kolumnę zamykał. - Takie zadania ma policja. Ten pojazd poruszał się jako pojazd uprzywilejowany z włączonymi sygnałami, a także był ostatni. On nie przekroczył osi swojej jezdni, a więc sugerowanie w jakikolwiek sposób, że mogła się ta kolumna przyczynić w jakiś sposób do wypadku, jest zbyt wczesne i bardzo nieodpowiedzialne - powiedział na antenie Polsat News insp. Mariusz Ciarka.
Zaznaczył, że bez opinii biegłych nie należy niczego rozstrzygać. - Wszystko wskazuje, że to właśnie samochód mazda, czy kierująca tym samochodem zjechała na przeciwległy pas ruchu. Dlaczego tak się stało, będziemy próbowali to wyjaśnić - mówił. Podkreślił także, że 'absolutnie nie można mówić o jakiejś umyślności', bo nikt 'nie chce nigdy spowodować wypadku drogowego'. - Natomiast na chwilę obecną ważne jest zdrowie wszystkich uczestników tego zdarzenia - mówił Ciarka.
Policja nie podała, kto jechał w kolumnie. Tego dnia z wizytą w Podlaskiem przebywali premier Mateusz Morawiecki i szef MON Mariusz Błaszczak.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>