,
Obserwuj
Polityka

Donald Tusk zapowiada "marsz miliona serc". Zabrał też głos w sprawie Joanny z Krakowa

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
19.07.2023 15:34
1 października w Warszawie zorganizujemy "marsz miliona serc", który da wszystkim pewność zwycięstwa; nie pozwolimy na to, żeby zło panoszyło się w naszym codziennym życiu - mówił w środę szef PO Donald Tusk. Podczas konferencji prasowej lider opozycji nawiązał do sprawy Joanny z Krakowa. Kobieta na terenie szpitala została poddana policyjnemu przesłuchaniu i rewizji osobistej po tym, jak zażyła tabletkę wczesnoporonną.
|
|
fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział, że skoro marsz 4 czerwca przywrócił całej Polsce nadzieję na to, że zmiana jest możliwa, to po marszu 1 października nikt nie będzie miał co do tego wątpliwości. - 1 października zorganizujemy marsz Miliona Serc. Jeśli pół miliona ludzi dało nadzieję, to ten milion w Warszawie 1 października da już na prawdę pewność zwycięstwa - oświadczył podczas konferencji prasowej.

Przewodniczący PO podkreślił, że ma to być pokazanie na kilka tygodni przed wyborami, że "ludzi dobrych, odważnych i zdecydowanych jest więcej". - Nie pozwolimy na to, żeby to zło panoszyło się nie tylko na szczytach władzy, ale też w naszym codziennym życiu - powiedział Tusk

Tusk o Joannie z Krakowa: PiS-owska władza ma zakusy, żeby wchodzić z buciorami w nasze życie

Lider PO zwołał konferencję w związku z opublikowanym we wtorek przez "Fakty" TVN materiałem o działaniach policjantów w jednym z krakowskich szpitali wobec kobiety, która trafiła na tamtejszy SOR po zażyciu tabletki poronnej; jak zapewniała - kupiła ją sama w Internecie.

Jak mówił Tusk, pani Joanna została w szpitalu "otoczona przez policję, przy współpracy z prokuratorem, upokarzana". - Poniżano jej godność, zabrano jej własność, telefon, laptop. To wszystko działo się w gabinecie ginekologicznym - powiedział.

- Ten wstrząsający obraz to jest coś więcej niż kolejny dramat Polki w państwie rządzonym przez PiS. Wszyscy pamiętamy te tragiczne zdarzenia związane z agresywną, opresyjną obecnością PiS, partii rządzącej, funkcjonariuszy, prokuratury w miejscach, w których powinna być pacjentka, lekarz, rodzina, nikt więcej - powiedział Tusk. Przypomniał w tym kontekście także o ciężarnych kobietach, które zmarły w szpitalach w Pszczynie, Częstochowie, czy Nowym Targu.

Szokująca interwencja policji ws. pacjentki z Krakowa. Policja i Ministerstwo Zdrowia tłumaczą

Zdaniem Tuska kobiety, które szukały opieki i wsparcia, spotkały się z "bezdusznością machiny państwowej, PiS-owską ideologią", a także "atakiem policji i prokuratury".

- Polska pod rządami PiS to nie tylko prokurator, policjant, ksiądz w szpitalu, czy w gabinecie ginekologicznym. To nie tylko okrutna kontrola, która czasami doprowadza do tragedii, która sparaliżowała strachem polskie lekarki i polskich lekarzy. To też zakusy PiS-owskiej władzy i osobista potrzeba Kaczyńskiego i Ziobry, żeby wchodzić z buciorami w nasze, wasze życie w każdym aspekcie - powiedział szef PO.

Według Policji w sprawie - którą na wstępie przywołał szef PO - istniało podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła. Komenda Główna Policji w przekazanym PAP stanowisku przekazała, że "interwencja Policji nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę o możliwej próbie samobójczej jego pacjentki i przyjęciu przez niż substancji niewiadomego pochodzenia".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>