"Afera Bollywood". "A co jeżeli w ten sposób na teren Polski wjechaliby terroryści?"
Onet ujawnił w czwartek nowe informacje na temat afery wizowej, w której centrum jest były wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. "To nie jest żart: ściągani przez ekipę Wawrzyka Hindusi udawali ekipy filmowe z Bollywood. Za przerzucenie do Ameryki każdy płacił 25-40 tys. dolarów" - informuje portal.
Afera wizowa. 'Wawrzyk, Bollywood i specsłużby USA'. Nowe ustalenia ws. działań byłego szefa MSZ
Jak komentował w TOK FM Marcin Kierwiński, "afera Bollywood" to tylko jeden z wątków szerszego problemu. - Najważniejsze jest to, że przez ostatnie lata do Polski mógł wjechać niemal każdy. Polska polityka migracyjna pod aktualną władzą polega na tym, że polską wizę można kupić za 5 tys. dolarów przy dziwnym stoliku przy polskim konsulacie lub ambasadzie - podkreślił poseł polityk Platformy Obywatelskiej.
Rozmówca Mikołaja Lizuta alarmował, że trzeba "zdać sobie sprawę z powagi sytuacji". - Dowolna osoba, którą na to stać, mogła uzyskać polską wizę w korupcyjnym procederze. A co jeżeli w ten sposób na teren Polski wjechaliby np. terroryści? - pytał Kierwiński. I przypomniał, że PiS chwali się, że jest partią, która zabezpiecza bezpieczeństwo Polski przed migrantami. - To ja pytam: Jak zabezpiecza bezpieczeństwo, skoro na teren Polski mogły wjechać osoby, które miały 5 tys. dolarów? - zapytał, podkreślając, że dla osób, które mają niecne zamiary, to przecież nie są wielkie pieniądze. - A takie osoby mogły kupić polską wizę, wjechać do Polski lub na teren Unii Europejskiej i nie były kompletnie sprawdzane przez polskie służby - podkreślił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W ocenie posła PO nie powinniśmy więc mówić o "aferze Wawrzyka" a całego rządu PiS. - Wawrzyk w tej sprawie jest tylko malutkim trybikiem, który został zdymisjonowany jako kozioł ofiarny. On ma dużo na sumieniu, ale to nie on podejmował strategiczne decyzje. W tej sprawie odpowiedzialny jest rząd Morawieckiego - wskazał Kierwiński.
I wyliczał, że to wicepremier do spraw bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński oraz szef MSWiA Mariusz Kamiński i premier Mateusz Morawiecki otworzyli szeroko polski rynek na imigrantów z krajów afrykańskich i azjatyckich. - To oni Polaków straszyli migrantami, to oni nie wpuszczali dzieci i matek potrzebujących. Byli twardzi, zdecydowani, a równolegle pozwalali na wszystko w niejasnym, korupcyjnym procederze. I to oni za to odpowiadają - argumentował.
Nie tylko Wawrzyk. Afera wizowa zatacza coraz szersze kręgi. 'Korupcja na ogromną skalę'
Teflonowy PiS. "Ci, którzy oglądają tylko TVP, nie dowiedzą się niczego o aferze wizowej"
Mimo wybuchających często kolejnych afer nie spada poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z opublikowanego we wtorek sondażu Ipsos dla TOK FM i oko.press na partię rządzącą chce głosować 35 procent badanych. Koalicję Obywatelską popiera 26 procent.
Zdaniem gościa TOK FM dzieje się dlatego, że informacje o tych przekrętach do wielu osób po prostu nie docierają. - Duża część Polaków jest okłamywana przez telewizję publiczną, która służy jako radiowęzeł pisowski. Ci, którzy oglądają tylko TVP, nie dowiedzą się niczego o aferze wizowej, bo tam jest blokada - podkreślił. Zapewnił jednocześnie, że opozycja się nie podda i na ostatniej prostej dogoni PiS. - Zamierzamy ten okres ciężko przepracować, być w każdej najmniejszej miejscowości, pracować jeszcze ciężej, odbywać wiece, być bardziej aktywnymi w social mediach. Ostatnia prosta kampanii to moment, kiedy wyborcy tak naprawdę decydują na kogo zagłosują - podsumował Kierwiński.
Nowy sondaż TOK FM i OKO.press. 'Nam cholernie zależy'. Gdzie jest sufit KO?